nie ma jak. No ale co ma zrobić człowiek taki jak ja? Mam stać pod NFZetem z kartonem "ogarnijcie się"? Jak sobie czytam pomysły ematek w wątku obok jak należy zreformować ochronę zdrowia (nie leczyć rzadkich chorób, więźniów i ich rodzin, sprywatyzować) to ja już wolę, żeby się nikt do reformy
skumbrie napisała: > >Daniela, płacze jak cię czytam, no sama nie wiem czemu, przecież dorosła j > estem, eh. > > Tak, tak, płacz i pisz tu w kolejnych wątkach. To najważniejsze. Ch... z dziećm > i, mają matkę przecież 🤦♀️ spier//j stąd psychopatko
>Daniela, płacze jak cię czytam, no sama nie wiem czemu, przecież dorosła jestem, eh. Tak, tak, płacz i pisz tu w kolejnych wątkach. To najważniejsze. Ch... z dziećmi, mają matkę przecież 🤦♀️
Rodzinne ma taki próg dochodowy że nie łapie się nawet samotna matka z dwójką dzieci zarabiająca minimalną. -- Ciri Człowiek najczęściej postępuje odwrotnie, niż sądzi i niż to sobie zaplanował. Gdy dokądś jedzie, wraca do siebie. Kiedy myśli, że czyta - w istocie sam coś pisze. Chce pomóc, a
chociaż próbuje być sprawiedliwy. "Niewielka część transferów w Polsce jest zależna od sytuacji materialnej beneficjenta. Są one hojne przede wszystkim wówczas, gdy ktoś ma dzieci albo przekroczył wiek emerytalny" - czytamy we fragmencie książki przytoczonym przez Sawulskiego. Jak zauważają autorzy
No to nadejszły te wiekopomne "momenty," które należałoby czytać z zamkniętymi oczami. "Lot wyszedł z Soaru i zamieszkał wraz z dwiema swymi córkami w górach, gdyż bał się pozostawać w tym mieście. A gdy mieszkał z dwiema swymi córkami w pieczarze, rzekła starsza do młodszej: «Ojciec nasz
Naprawdę? Czytałam niedawno i znalazłam tam multum pretekstów do rozmowy o relacjach między dziećmi - o przyjaźni, rywalizacji, konfliktach, nieporozumieniach, sporach i godzeniu się. Nawet jeśli współcześni autorowi widzieli tam politykę, to nie zobaczą jej dzisiejsze polskie dzieci, zresztacnie
trypel napisał: > Dlatego mi wasza logika bardziej pasuje. Ale czytając tutejsze dyskusje o tym j > ak mozna proste rzeczy skomplikować analizując rozne interpretacje to u nas by > nie przeszło. Przykład- zwolnij jak widzisz dzieci. > I to mnie dziwi ze w Polsce
Dlatego mi wasza logika bardziej pasuje. Ale czytając tutejsze dyskusje o tym jak mozna proste rzeczy skomplikować analizując rozne interpretacje to u nas by nie przeszło. Przykład- zwolnij jak widzisz dzieci. -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że
taje napisała: > Przez długi czas była promowana w mediach, tradycyjnych i społecznościowych Była promowana w mainstreamie, który jest w zasadzie martwy - nikt tego nie czyta, ani nie ogląda. Media społecznościowe to ją zdebunkowały.
mocca26 napisała: > A ty na czym oparlas swoje wrażenie,? Doświadczenie życiowe i lata spędzone na ematce, i czytanie wszelkach wątków i wąteczków.
Czytałam wypowiedzi mieszkańców, którzy pisali, że kiedy tam nie ma ruchu można się rozpędzić do 70, a jest znak uwaga rowerzyści i ograniczenie do 40. nie wierzę, że sprawcą jechał przepisowo straszna tragedia, on miał rodzinę, dzieci?
tapatik napisał: > Kasia misiu, kasa. > Chiny przez długi czas miały bardzo wysoki przyrost PKB i bardzo rozwijały swoj > ą gospodarkę. Kiedyś czytał artykuł o Chinach to autor pisał o rowerach. Teraz > przerzucają się na samochody. Byli u nich głównie robotnicy
Kasia misiu, kasa. Chiny przez długi czas miały bardzo wysoki przyrost PKB i bardzo rozwijały swoją gospodarkę. Kiedyś czytał artykuł o Chinach to autor pisał o rowerach. Teraz przerzucają się na samochody. Byli u nich głównie robotnicy niewykwalifikowani, ale wykształciła się klasa średnia, weszli
ich trochę w Niemczech. Moje dziewczynki uwielbiały Pszczółkę Maję i nawet na targu kupiłam komiks w jezyku niemiecki i się bardzo cieszyły. A co Kubusia Puchatka - to kultowa książka dla dzieci całego świata i filmy też są wspaniałe, a powiedzenia do dziś bardzo mi sie podobają - "Dzień bez
zjawisko. Gratulacje za tom loterie z imieniem nowego czlonka rodziny. Pierwszy raz slysze o czyms takim. To taka tradycja czy taki pomysl mieliscie ? Ale mi sie to podoba, moze ktos nas czyta to ten pomysl z imieniem dziecka jest doskonaly na propagowanie. Szkoda, ze 14 lat temu o tym nie wiedzialam