wakacje, to zawsze przypominam dzieciom, co, jak i gdzie, chociaż żadnej kartki nie mam spisanej. dla mnie takie kartki z hasłami u siostry prędzej trącą obsesją. no, każdy ma inaczej po prostu.
volta2 napisała: > > teraz też bez problemu mówię, że nie powinni wracać jednym samolotem, i jeden m > a lecieć dzień później, ja podobnie robie z ojcem. > To już przesada. Moje nastoletnie dzieci latają same na wakacje ( oczywiście jednym samolotem)
kredyt na mieszkanie 52 m2 w bloku na 30 lat i szczytem luksusu byłby dla nich Netflix, tydzień wakacji w Egipcie i pazokcie w salonie kosmetycznym. Mieliby 2 dzieci, bez opiekunek i prywatnej edukacji, obowiązki domowe łącząc z pracą na etacie. W wieku 40-lat wyglądałaby jak swoja matka bo nie stać by
. Wraz z (moimi) latami. I zresztą z tymi latami zmieniły się priorytety. Kiedy jeździliśmy na wakacje z dziećmi, to były to raczej ośrodki z domkami, placem zabaw tp. Teraz plac zabaw nie jest mi potrzebny, przeciwnie. I...jeśli mnie nie stać to nie jadę bo nie lubię dziadowania . Na szczęście stać mnie
Wciąż nie rozumiem zdziwienia. To jak kwestia hurt, detal. Jasne jest, że gdy będzie 80 nocujących dzieci na jeden plac zabaw, to jego zbudowanie i konserwacja się będzie inaczej amortyzowała niż przy 8 dostępnych miejscach noclegowych dla dzieci. Zarazem gość agroturystyki zazwyczaj chętnie
gotówką na konto -mąż i żona na wakacjach, 2 mega-pewne pensje konto, blokada do 0 gr i dzieci głodują. Jaki tu widzisz barter? Ba ja to widzę tak: mąż i żona, blokada do 0 gr, dzieci głodują więc bogata rodzina mająca 20 tys zł na miesiąc idzie do biednej sąsiadki mającej 2000 zł na miesiąc by im
dlaczego akurat do Ciebie kiedy jechałeś z żoną na wakacje to Antoni wysłał ci sms że zostałeś zaakceptowany na niezwykle wtedy odpowiedzialną funkcję Przewodniczącego jednej z komisji ds WSI ? Wiedziałeś od dawna że kontrwywiad cywilny i "wojskowy" aby wydać odpowiednie poświadczenie bezpieczeństwa
U mojego bombelka jutro zakończenie roku. A dopiero co woziliśmy dokumenty do rekrutacji. Te 4 lata bardzo mi dziecko przeorały. W pierwszej klasie komis, całe wakacje wkuwanie ostre. Stres, oparło się o terapię a w kulminacyjnym momencie o psychiatrę i leki na sen, bo spać nie mogło a w
Dwa razy już to przeżyłam ale mam wrażenie, że teraz będzie trudniej. Każde dziecko jest inne ale tutaj mogą zaważyć szczegóły, których nie przewidzę. Bo najmłodszy jest po prostu najmniej przewidywalny. Do tego część będzie na komputerze pisał. Starsze tego nie robiły. Boje się o matematykę bo nie
Haha to żeś powiedziala, cos wiedziała. Trenera dzieciak widzi 2 x w tygodniu, a po pół roku nie wie jeszcze nawet jak trener się nazywa. Dla kilkulatka to ważniejsza jego pani w szkole. Za panią tęskni w wakacje, nie za trenerem. To po prostu za krótki, sporadyczny kontakt, a jak dziecko do tego
Tekkena uchodziły za hazard i były ścigane). Co do samych regulacji to jestem przeciw, bo pojawiają się nadużycia przy których Zonda to pikuś, np.: -zarobek 500 zł na Allegro w rok (czyli kupienie za 1000 i sprzedanie używanych) -wpłata na konto 1500 zł gotówką -mąż i żona na wakacjach, 2 mega
Cześć Mam pytanie jakbyście się czuli gdyby u waszej rodziny wasze dziecko zrzuciłoby z parapetu będącego nad schodami wazon z kwiatami czy byście wzieli je na rozmowę czy od razu przysłowiowego klapsa dali w tyłek u moich rodziców 2x chrześniak rzucił wazon z parapetu i reakcja taty danie
teściowa dostała spadek pieniężny.Wiec chciała zostawić córkę z wnuczką i poszła do CTBS o przepisanie zrobienie głównego najemcy córkę.To było jakoś na koniec wakacji .Córka też złożyła wniosek o te mieszkanie.W październiku córka wyremontowała łazienkę koszt 35 tysięcy z robocizna,w listopadzie musiała