o twoich komentarzach i zarzutach skierowanych do mnie właśni > e. Przerasta cię zrozumienie dwóch prostych zdań czy raczej zawsze musisz prost > acko manipulować? Chyba i to i to. > Oczywiście potem będziesz się czuła pierwsza uprawniona do wypowiadania się w w > ątkach o
yenna_m napisała: > Natalko, ale to nie było do ciebie. > Aby Ci nie było przykro, przesyłam moc pozdrowien, uścisków, rączki całuję, do nóżek padam, WYBACZ MI! Wypisz, wymaluj. Przecież ja piszę o twoich komentarzach i zarzutach skierowanych do mnie właśnie. Przerasta cię
Poszłam z przyjaciółką na koncert. Basista zespołu zaczął spoglądać w moją stronę, uśmiechać się itp. Po koncercie podeszłam pod scenę, trochę poflirtowaliśmy i postanowiliśmy iść na drinka. W knajpce prawie natychmiast zaczął mnie całować wpychając mi język do gardła. Odsunęłam się, a on znów mnie
(Ignac wypytywał go o upodobania poetyckie), a z Gabrielą w kuchni całował się znacznie później, przy robieniu kawy, a autorce tego wpisu pomyliło się ze sceną raptus puellae Natalii w zupełnie innym tomie. Ta sama autorka wpisu twierdzi, że według twierdzenia MM w Księdze Gości świeżo zaślubione
pelnoplatne. No wiekszosc rzeczy robie prywatnie. A taka bezczelna pańcia odprowadzajaca skladki w Holandii ma w PL za free i jeszcze pyszczy. Niedobrze mi. Powinnaś mnie po rękach całować, swojego dobroczynce, ze ci to funduje. Bez odbioru. Nie znoszę takiego bezczelnego cwaniactwa
już kiedyś widziałam (we snach, bo nie w realu). A dzisiaj śniło mi się, że całuję się ze Snejki. Niestety, gdy włożyłam jej język do ust, ta odskoczyła i powiedziała "fuj!". Dawajcie swoje sny!
(gdy matka każe córce oddychać ustami, bo powietrze drogie, albo tłumaczy dziecku, że zamożni werandują na werandzie, a pani weranduje w oknie, bo średniozamożna), a czasem całe dialogi. Tak jest z opłatą za pobyt w chałupie, „skikaniem po milcysko” i puentą, w której gaździna, wyciągnąwszy pieniądze
mieszkałem tam przez 30 lat taka była zima 2007/2008 a potem styczeń i luty 2013 w Rembertowie, pamiętam, że jakaś para wpakowała się za mną do Żabki, a minąłem już takich z dziesięć, i całowali się w drzwiach, czekając, aż zapłacę i będę chciał wyjść, przychyliłem więc do ich twarzy swoją i zapytałem, czy
a dobiło mnie już zupełnie, gdy Farabella zaprowadziła mnie na spotkanie Itaki, ale nie biura podróży, tylko jakichś dzieci ojca Rogera, wyglądało to w każdym razie, jak sekta, otóż zajmowali się oni perswadowaniem młodym ludziom ucieczki z domu, w tle zaś utyskiwanie mojego starego na komunistów
Nie wiem, te usta to może reakcja na to, co jadłaś? Mnie "gryzie" ananas i kiwi. Może coś zakonserwowane czymś, mandarynki...? Moje dziecko dostało jakiejś wysypki na rękach, od łokci do dłoni, sucha skóra, swędziało to drapała, podrażniła jeszcze bardziej. W domu miałam wapno i maść linomag
Dzieci na Wielkanoc Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj, w dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza, dzieci na Wielkanoc wstają bardzo rano i pytają: - Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą? Dzieci na Wielkanoc mają czerwone usta, czerwonymi ustami plotą różne głupstwa: czy strażak śpi na
Dzieci na Wielkanoc Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj, w dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza, dzieci na Wielkanoc wstają bardzo rano i pytają: - Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą? Dzieci na Wielkanoc mają czerwone usta, czerwonymi ustami plotą różne głupstwa: czy strażak śpi na