"Faktem jest, im łatwiejszy dostęp kobiet i mężczyzn do siebie i przeplatanie się ich w szkole, pracy, kawiarniach, siłowniach tym dzietność pikuje w dół." A skąd ten fakt wytrzasnąłeś? Korelacja, nie związek przyczynowo-skutkowy. Poza tym niegdysiejsze życie na kupie to był dopiero dostęp
lauren6 napisała: > > Temat dotyczy cycków i dupy, bo na nich opiera się w dużej mierze bycie r > azem kobiety i mężczyzny. > > No więc w Korei dodatkiem do penisa jest cały tradycyjny patriarchat, głębiej z > akorzeniony niż np w Polsce. Nic dziwnego, że kobiety
możliwe, że bym miała paraliż decyzyjny - bo nie jestem u siebie, bo to znajoma, bo dzieci są w tej samej szkole, bo to kompletnie nowe doświadczenie, bo może matka nie wypiła, a wzięła jakieś leki i pewnie miałabym jeszcze jakiś tysiąc innych pytań i wątpliwości. No ale ja jestem człowiekiem
Olej. Nie ciągnijmy podwątkow które nie prowadzą do niczego, bo to zbyt ważny dla mnie temat i bardzo bym nie chciała, żeby personalne wysrywy przyćmiły ważniejsze wpisy. Jak skumbrie chce, to się może nawet na mnie wyrzygac, mam to gdzieś.
To więźniowie podatki i skladki płacą? A może dzieci byłych bandziorow do szkoły nie chodzą? Poza tym, przypominam, że to ty chcialas ograniczenia świadczeń dla niektórych grup, a tak się składa, że wszyscy są cenniejsi od bandziorow ☺
Rodzinne ma taki próg dochodowy że nie łapie się nawet samotna matka z dwójką dzieci zarabiająca minimalną. -- Ciri Człowiek najczęściej postępuje odwrotnie, niż sądzi i niż to sobie zaplanował. Gdy dokądś jedzie, wraca do siebie. Kiedy myśli, że czyta - w istocie sam coś pisze. Chce pomóc, a
nie chcą i nie umieją tego ustawowo ogarnąć. Tak, te dzieci powinny być leczone za nasze podatki. Ok, zbiórka się nie odbywa. System zacznie być wydolny? Złodzieje przestaną kraść? Ustawodawca ogarnie tyłek? Influ ze łzami w oczach zapłaci? Jak raz pytam bez sarkazmu. -- yenna_m 00
kilkadziesiąt osób chce się zapisać do bazy DKMS. Kurde, może ją serio czegoś nie widzę, ale nie przekonują mnie argumenty, że bez akcji charytatywnych byłoby lepiej, bo byłaby większa presja na system. System i tak jest pod nieustanną presją finansową i społeczną. Kiedyś byłam wolontariuszką w jednej
od podstaw, niezrzeszonych, masa kobiet z małymi dziećmi zostałaby pozostawiona sama sobie. W sumie nie wiem co chciałaś zasugerować - ja mam w sobie pamięć tamtych tygodni, która na lata zbudowała mi wiarę w solidarność ludzką, ponad podziałami i właśnie bez wsparcia państwa i instytucji. I coś
niegracz napisał: > nie ogarniasz prostej fizyki ze szkoły Czy dla ciebie to naprawdę takie skomplikowane przeliczyć N/kg na m/s²? --- No i wróć wreszcie do meritum, czyli wykazania związków tego o czym piszesz z przyczynami katastrofy smoleńskiej, bo notorycznie unikasz tego
nie widać by chodził do szkoły średniej tam była Fizyka:)) - -Nauczyciel z AI : 7. Najkrótsze możliwe sprostowanie Jeśli chcesz to ująć ostro i jednoznacznie: W przykładzie z bieganiem nie chodzi o żadną „siłę bezwładności działającą na stawy”. Jedyną istotną siłą zewnętrzną jest reakcja podłoża
Dzień dobry Mario, To zrozumiałe że nie masz zaufania, nie każdy je musi mieć poza tym nie ma musu dokonywania zakupów metodą online. Od wielu wielu lat kupuje w ten sposób ale też kupuje stacjonarnie jesli uznam że towar jest wart uwagi i ceny. A jeśli chodzi o banki to podobnie do zakupów, trzeba
trwało, potem zaniechałyśmy tego, za dużo było z tym zachodu, córka nie chciała a ja jej nie zmuszałam co i dobrze, wyszło jej to na dobre. Moje wnuczki już pojechały do domu. Gdy starsza córka weszła do sypialni i zobaczyły że śniadanie jedzą w łóżku na stolikach śniadaniowych to oniemiała :D Trochę
1.melord: > potrwa to pare ladnych miesiecy ,jesli nie lat by wszystko wrocilo do normy z czasow > przed atakiem na Iran Zależy, co nazywać ,,normą''. Przypuszczam, że ustali się nowa norma, w której Iran będzie trwale pobierał myto od statków przepływających przez cieśninę Hormuz
nie wiem… w imię miłości, a raczej zawodu miłosnego, Franz odstrzelił Ola. Z Angela, która okazała się faktycznie dzi.ka obchodził się od początku do końca z szacunkiem i tylko na koniec „nie chciało mu się z nią gadać”.
Moje dziecko rzutem na taśmę zdecydowało się jednak zdawać do szkoły muzycznej. W sobotę byliśmy na dniu otwartym, wcześniej cały czas zarzekał się, że nie ma mowy, poszliśmy tylko po to, żeby się zorientować i jednak się zdecydował. Nie brałam za bardzo tej opcji pod uwagę, więc nie dopytałam o