Egipt, straszne miejsce nigdy tam nie wrócę. Byłam w Marsa Alam właśnie, hotele - twierdze na pustyni. Zdaje się, że 3 noce tylko bo reszta to rejs po Nilu. Nigdzie nie widziałam takiej biedy i beznadziei jak w Egipcie. Nawet w Indiach.
problemu. A w Egipcie, gdzie kiedyś kwaterowano Polaków w słabiutkich hotelach, dziś nasi rodacy bukują w zasadzie wyłącznie najdroższe hotele (byłem tam w tym roku dwa razy w odstępie 1,5 miesiąca, rozmawiałem z ludźmi, prawie cały samolot wykupił sobie w Marsa Alam pięciogwiazdkowe Pickalbatrosy , które
srubokretka napisał: > >Bo w Egipcie ma gwarancje pogody. > > nie tylko pogody. Naciagaczy, brudu, zanieczyszczenia, zlodziei, palacego slonc > a.... W Marsa Alam poza hotelami jest pustynia i nic więcej.
Droga 152kk, ja nie potrzebuję wielkich pieniędzy, byle mi na ten Egipt w Marsa Alam starczyło. I nie zamieniłbym się rolami z laską, która desperacko łowiła każdego partnera, z którym przyszło jej tańczyć, z wycieruchem Majdanem włącznie. Sypianie z dorobionym mechanikiem samochodowym, starszym
dobre godziny przelotu. Termin też jest idealny, dzieciak raptem nie będzie jeden dzień w szkole. Co do rozkmin założycielki wątku, to udziału Egiptu w wojnie się nie spodziewam, zamknięcia korytarzy powietrznych nad tym krajem też nie. Do najbliższego rejonu działań wojennych jest z Marsa Alam ponad
na kanwie mojego pobytu w Egipcie był nie o mnie, tylko o polskim społeczeństwie. Na podstawie tablicy odlotów z lotniska w Marsa Alam, skąd startowało znacznie więcej samolotów do Polski niż do Niemiec (nie mówiąc o innych krajach), a także na podstawie składu narodowościowego w ogromnym hotelu
riki_i napisał: > Byłem teraz tydzień w Egipcie. W gigantycznym hotelu trzy czwarte gości to Pola > cy. Na lotnisku Marsa Alam główny kierunek lotów - Polska, samolotów do naszego > kraju zdecydowanie więcej niż do Niemiec, aż 3 loty w jednym dniu do Warszawy > (1x LOT
trzy czwarte gości to Pola > cy. Na lotnisku Marsa Alam główny kierunek lotów - Polska, samolotów do naszego > kraju zdecydowanie więcej niż do Niemiec, aż 3 loty w jednym dniu do Warszawy > (1x LOT plus 2 x EnterAir), do tego kupa lotów do miast w całej Polsce, łącznie > z
Wyjazd w grudniu na święta, założenie było żeby lot nie był dłuższy niż 5 godzin i odrobina słońca więcej niż u nas obecnie.. Z dostępnych kierunków wyszło: Mars Alam, Larnaka, Lizbona. W żadnym z tych miejsc nie byłam i z tego co wyczytałam, to w Egipcie powinno być przyjemnie ciepło, woda w
późnego wieczora. Nie wiem, czy wszędzie tak jest, ale taką historię słys > załam w hotelu w Marsa Alam. Nie wiem, co to znaczy "resztki po gościach", ale jeśli to co zostało na półmiskach, to co w tym złego? Obsługa restauracji czy hotelu często ma zapewnione wyżywienie. -- "W mojej bańce
taką historię słyszałam w hotelu w Marsa Alam.
Egipt w październiku to dobry kierunek. Nie jest już tak gorąco. Marsa Alam, odludzie, ale najlepsza rafa. Zresztą, w Hurgadzie i Szarm i tak nie ma gdzie chodźic. Kicz i dzicz. -- "Boje się wkładki. Ale zaraz, jak to niehormonalna?" homohominilupus