Z Enith się zgadzam.
enith napisała: > > > Ona się nie wstydzi takich bajek wykrzykiwać przed znajomymi w miejscu pu > blicznym? > > I właśnie to wskazuje, że pani ewidentnie cierpi na jakieś zaburzenie. Dokładni > e tak samo, jak awanturujący się w pubie alkoholik, któremu
enith napisała: > Znam takich ludzi i omijam szerokim łukiem, jeśli tylko mogę. > Jeśli asertywne stawianie granic nie pomaga, to przyspieszyłabym wyprowadzkę, b > o na przemoc werbalną czy jakąkolwiek inną wobec młodszego rodzeństwa nie ma u > mnie zgody. Prawda, tez
enith napisała: > Chciałabym myśleć, że diecezja sosnowiecka jest pod względem wynaturzeń wyjątki > em w Polsce. Ale idę o zakład, że nie jest. W tej po prostu doszło do kilku spe > ktakulanych wpadek, które wydostały się na światło dzienne. Podejrzewam, że w i > nnych wcale
enith napisała: > > Matka wymusiła na wtedy przyszłej synowej obietnicę i na synu ,że po ich > śmierci tj.rodziców niepełnosprawnej dziewczyny , pełnosprawny syn i pełnospraw > na synowa zabierają dziewczynę do siebie i do końca jej dni opiekują się nią
enith napisała: > Dziewczyna prz > ecież życia mieć nie będzie w tej szkole, choć nie ona te pieniądze ukradła. Przeczytałaś artykuł? Chyba jednak nie..
enith napisała: > Nie rozumiem, jak można zrobić coś tak podłego własnemu dziecku. Dziewczyna przecież życia mieć nie będzie w tej szkole, choć nie ona te pieniądze ukradła. Żeby tylko takie podłości rodzice robili swoim dzieciom...
enith napisała: > Nie wiem, czy od tego się zaczęło, ale rzekomo wielkim afrontem dla Victorii by > ł fakt, że jej przyszła synowa wybrała suknię ślubną od Valentino, gardząc proj > ektem przyszłej teściowej. Ten pierwszy taniec matki z synem, zamiast nowopoślu > bioną żoną
enith napisała: > fogito napisała: > > > Miala pozwolenie pomimo łatwopalnych materiałów na niskim suficie. Intere > sujące, kto to przyklepał. > > Nie wiadomo, czy ktoś w ogóle to przyklepał, bo według najnowszych doniesień, w > tym barze nie było
Enith- z tym ,ze odkupienie kurtki moze byc trudne, lub nawet niemozliwe. Po pierwsze- rzeczy Burberry są drogie i nie każdego stać. Po drugie- mojego być kolekcja limitowana lub kurtka niedostępna już w sprzedaży. Tak czy inaczej, ponieważ już w wątku o kurtce i miskach zostałam
Enith-dobrze ujęte Kwestia tolerancji. Moja najdłuższa wynosiła ok 4mcach ale widok był dla mnie już nieznośny. Marze o momencie całkowitej tolerancji bo nie cierpię chodzić do fryzjera mimo że znamy się od 2016 r i jest absolutnie przezajebisty. Cierpię siedząc i "marnując " czas ,3h na doopie
enith napisała: > To, że został, w zasadzie się nie liczy, skoro i tak atm > osfera się skisiła. To że został znaczy jedno: mógł tylko nie chciał.