. Nikomu to nie pasowało podobno, ale nikt nic nie powiedział. Ja też za gościem nie przepadam, w zeszłym roku na jednej z imprez nie umieli się zachować i we mnie pozostał niesmak. I teraz chodzi mi o moją mamę. Ona organizuje te 18. Na początku powiedziała mi, że facet nie przychodzi, a dwa dni przed, że
taki-sobie-nick napisała: > A potem autor, bezpodstawnie obraziwszy Niemca w robocie, po czym tchórzliwie u > ciekłszy, jak to zwykle rodacy po podobnych akcjach (powyższe oznacza "Facet, z > amknij gębę i won") obudził się i wsiadł do swego volkswagena (albo mercedesa
Ja tak miałam, gdy zmarl mąż mojej cioci i ojciec mojego kuzyna. Facet był alkoholikiem i naprawdę trudną osobą. Po jego śmierci tak naprawdę zrozumiałam czym jest współuzależnienie. Myślałam, że ona odetchnie a ona autentycznie płakała po nim, choć naprawdę to było kiepskie małżeństwo. Do dziś
> skoro wspominanie o tym traktuje jako dyskredytowanie Ale to angazetka i inne panie feministki, jak chcą kogoś z forum obrazić albo wyśmiać, to piszą, ze ta osoba jest facetem. Ja akurat facetem się nie czuję, ale są tacy, którzy się czują.
przypadku - przystawką Konfy… o ile trend się utrzyma. Postawił więc na bezpardonowego „chama”, „wulgaresa”, który w jednym zdaniu jest w stanie obrazić każdego i wszystkich… Jest głośny i medialny. On wie, że z Konfą nie ma szans, ale wyborców Brauna może spróbować… odbić. Do tego jest mu potrzebny radykał
A jednak, napoczęłam "Unlock My Boss" . Wyświetliło mi się, ze zaraz zniknie z Netfliksa, a miałam na swojej liście, więc postanowiłam dać szansę. Taka głupotka fantasy, gdzie punktem wyjścia jest to, że facet nagle znajduje się w swoim telefonie, z walkami o wpływy w przedsiębiorstwie, więc niby
„INNY ZESTAW PYTAŃ” I NIEMIECKI BUT… WYWIAD. Wszyscy dziś mówią o byłej już Polsce 2050, więc ja o czymś zgoła innym… Zacznę od sprawy właściwie mało istotnej, w dodatku nieco już przeterminowanej, która jednak była bardzo szeroko komentowana w mediach. Chodzi o wywiad „Alfonsowej” dla TVN24
studiuje w > innym mieście. Nie wiem czy zdał maturę. Może zapisał się na jakąś Wyższą Szołę > Lansu i Balansu. Ale zapisać się a uczyć się, to są dwie różne historie. W tej > chwili jestem z młodym na wojennej ścieżce (jest na mnie ciężko obrażony), cor > az lepiej ogarniam spanie w
uczyć się, to są dwie różne historie. W tej chwili jestem z młodym na wojennej ścieżce (jest na mnie ciężko obrażony), coraz lepiej ogarniam spanie w zatyczkach. Jak się wkurzę do pójdę do dzielnicowego. Już sobie wyguglałam mojego dzielnicowego. -- Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy
wycinam twoich wypocin. niech będą dowodem kim jesteś. Ja mogłabym napisać podobne teksty o tobie, ale nie zniżę się do twojego poziomu. > W dyskusji na zmianę albo sama obrażasz albo czujesz się obrażona przez rozmówc > ę i wtedy sięgasz po swój koronny argument "mnie wolno obrażać bo to
Kościoła i wtedy może będzie można ci współczuć. W dyskusji na zmianę albo sama obrażasz albo czujesz się obrażona przez rozmówcę i wtedy sięgasz po swój koronny argument "mnie wolno obrażać bo to nie moje zasady, ale wam katolikom nie, bo musicie się kierować przykazaniem miłości bliźniego". Jak słusznie
Nie kpię z Ciebie, nie wyśmiewam Cię. Nie mogę zrozumieć jak rozsądny facet może tracić czas na bzdury i dawać im wiarę. Po co wszyscy ukrywają "prawdę"? Przecież właśnie demaskatorzy kłamstw i oszustw ja ujawniają. I co się dzieje? Nic. W większości sami nie wierzą w bzdury, które opowiadają