.” „Powietrze w tej sali będzie inne. Lepsze. Architekt zapytał: jak to zrobić? Powiedziałem: spraw, żeby było zwycięskie. I zrobił. Fachowiec.” „Kolor ścian? Nie złoty. Złoto-plus. Odcień, którego jeszcze nie było. Eksperci mówią, że to niemożliwe. A ja mówię: spójrzcie teraz.” „A kiedy orkiestra zagra
.” „Powietrze w tej sali będzie inne. Lepsze. Architekt zapytał: jak to zrobić? Powiedziałem: spraw, żeby było zwycięskie. I zrobił. Fachowiec.” „Kolor ścian? Nie złoty. Złoto-plus. Odcień, którego jeszcze nie było. Eksperci mówią, że to niemożliwe. A ja mówię: spójrzcie teraz.” „A kiedy orkiestra zagra
wody i groziła nam zima bez ogrzewania i dlatego wzięliśmy tego faceta bo był jedynym, który się tego chciał podjąć w sensownym terminie. Nie wiem w jaki sposób mam poszukiwać wg Ciebie fachowców? Jak mam znać całą branżę remontowo-budowlaną?
refizjo napisał: > Dobry brukarz, niedaleko Bydgoszczy i za rozsądne pieniądze . Zgadza się, To znany fachowiec w regionie.
bywalec.hoteli napisał: > Akurat, żeby dobrze zarabiac choćby na "kafelkowaniu" czyli na przykład wykańcz > aniu łazienki potrzebna nie tylko ciężka praca rąk, ale również niezle umiejętn > ości manualne, duża precyzja, wiedza o materiałach budowlanych i know how jak u
materiałach budowlanych i know how jak układać płytki, umiejętność ich cięcia, zwłaszcza tych wielkoformatowych, umiejętność robienia ścianek z profili metalowych, płyt karton-gipsowych, bruzdowania w ścianach i kładzenia i łączenia rur tam itp a nadto potrzeba dużo nowoczesnych narzędzi, busa, do tego
Rzeczywiście zwracam dużą uwagę na tłumaczenia, bo w ostatnich latach sporo jest takich, że najprawdopodobniej są dziełem translatora internetowego. Ale tutaj tłumaczem jest fachowiec, profesor filologii chyba z Poznania, więc powinno być jak trzeba. Trochę tylko mi się nie podoba, że przecież
znam pewnego inspektora budowlanego (bardzo dobrego fachowca w swojej branzy), ktory mial zamiar zalozyc sobie fotowoltanike na dachu budynku ale sobie poczytal w necie na ten temat - wyczytal wlasnie o tych samozaplonach i odpuscil sobie te inwestycje. Pozdrawiam serdecznie :-)
Haha ale masz pamiec...nie, Pan Władysław o wiele lat temu tu byl. I to nie byl Polak posiadajacy prezna firme budowlana jaka ma Janusz. I nie w szopie tylko murowanym budynku na zewnątrz z toaleta i wneka kuchenna i lozkem, podwojnymi szybami i ogrzewaniem. Ja to nazywam moze " szopa". Pan
Poranek słoneczny, poranek bez fachowców, miła odmiana. W zasadzie to trochę dziwne, jak człowieka dzień w dzień jacyś obcy faceci z łóżka wyciągają... W poniedziałek jeszcze murarze (faktycznie nie skończyli :P) i malowanie dużego. Obóz uchodźców w rozkwicie. Trzeba kupić farbę. I tym
szkole budowlanej, jeśli jest inaczej to jaki sens ma istnienie takich szkół? > Zwolnienia zaś są wszędzie, poza gornictwem również, tylko zwolnieni z nie dos > tają odpraw. Na nasionach sie nie znam. Ale praktycznie wszedzie jest zapotrzebowanie na sprzatanie. Szkola budolana ksztalci