nad Starą Motławą; - Zaliczone atrakcje to Centrum Solidarności ('blast from the past' jak MT z 1980 dla mnie, dla reszty możliwość poznania lokalnego kawałka historii, poza tym fajna architektura i lokalizacja na terenie stoczni), zamek w Malborku (pół godziny IC, młodzieży bardzo się podobał), Sopot
kochanie dziurę w ziemi W Japonii masz najfajniejszy Nocleg na szczycie góry fuji gdzie możesz dziecku pokazać wschodzące słońce i wtedy dziecko zrozumie dlaczego flaga Japonii wygląda jak wygląda
studiującym dzieckiem. Mają duży dom, a że mieszkają na drugim końcu Polski to zazwyczaj zapraszają nas na nocleg u siebie. Nocowałam tam z mężem raz i obydwoje stwierdziliśmy że nigdy więcej. Łazienka zagracona do granic możliwości, wszystko na wierzchu i pokryte kurzem, blaty w kuchni zapełnione, szafek
A gdzie szukać tych mądrych, fajnych i dobrych? Bo jakoś potrzebowskie chłopy meldują mi, że deficyt takowych straszny. Btw Sheraton (ten warszawski przy Sejmie) to miejsce gdzie zamawia się prostytutkę do numeru - nie wyobrażam sobie aby ktoś z Warszawy proponował normalnej kobiecie nocleg tamże
. Mieszkaliśmy tylko w Reykyaviku, więc nocleg był łatwy do ogarnięcia (jedno miejsce, nie musieliśmy planować kwater w bardziej dzikich częściach wyspy, gdzie oferta jest mniejsza). Jezeli planujecie jechać latem, ja bym zorganizowała sobie auto i kwaterę z wyprzedzeniem. Oni po prostu nie mają az tak
– poznał kolegę. Widzieli się może dwa razy, w > iększość kontaktu mają przez Internet. Ja tego kolegi nie znam. > > Syn napisał wiadomość z pytaniem, czy może zaprosić (czy właściwie przenocować) > kolegę u nas w domu. Wracają wieczorem, więc chodzi raczej o nocleg. Nie sprec
na fajne życie wydajemy najwięcej. (knajpy, narty, paliwo na te narty, noclegi na te narty - co weekend praktycznie, chyba że słońca nie ma, na baseny termalne, bo jak narty rano przy -15 to potem terma żeby do roboty móc iść, potem na utrzymanie 2 domów, naszego i dzieciowego w polsce, i na końcu
spędzają w hotelu, czy pensjonacie. Ale mają taką pracę, że mogą sobie pozwolić na dłuższe nieobecności, dzieci mają już samodzielne (z dziećmi jeździliśmy, ale krócej lub na dłużej w jednym miejscu), lubią takie życie "na walizkach", są dość wyluzowani i kontaktowi (nie mają oporów by zapytać o możliwość
prowadzą wcześniejsze rezerwacje. Oczywiście z rodziną i dziećmi trudno szukać noclegu ad hoc, ale mimo wszystko czasami taki spontan nie jest zły. Wow! Pod jakim to kamieniem żyjesz nie wiedząc, że na takim bookingu możesz zarezerwować miejscówkę jako ofertę "zwrotną"? Czasem nawet do 24h przed
. Oczywiście z rodziną i dziećmi trudno szukać noclegu ad hoc, ale mimo wszystko czasami taki spontan nie jest zły.