Czytałam na niemieckim portalu recenzję jakiegoś krytyka filmowego, że ta ekranizacja, to takie historyczne sado-maso. Inscenizacja obsesyjnej namiętności z bólem, poniżeniem i śmiercią. „Fifty Shades of Grey“ w innej epoce. Ja na to nie pójdę, nie lubię takich rzeczy. -- "If at a
Trochę się czepiasz, w końcu Fifty Shades of Grey i Bracia Karamazow - jedno to powieść i drugie to powieść. Ale jak Ci nie pasuje słowo “piosenka” (mnie też czasem nie) to możesz mówić “utwór”. -- Princesswhitewolf: Najpierw musi być koronacja a potem abdykacja. Nie ma innej możliwości. A