Jak w temacie - ktoś ma i używa, i jak mu się żyje? Potrzebuję czegoś do pomalowania zmęczonych desek sosnowych:) -- Don't think too much of style.
No trochę sie roznosi ale do przeżycia jeśli w malowanych pomieszczeniach możesz otworzyć okna a pozamykac do nich drzwi. Co do koloru to flurethan mozna dowolnie barwić. Na opakowaniu nigdzie nie mam numeru ral
Tak jak wspominałam we wpisie, konieczność dużo częstszego sprzątania jest ewidentna, aczkolwiek flurethan myje się bardzo łatwo. Sami przed malowaniem robiliśmy rozeznanie jakiej użyć farby i byliśmy zgodni że nie ma a niej co oszczędzać. Mąż malował całość 3 razy. Na tej podłodze widać
pozostałych pokojach gdzie mam bardziej 'domowy' ruch na dechach sosnowych lub świerkowych będzie farba.. Poza tą tikkurilą wypatrzyłam jeszcze coś u fluggera (flurethan) i BM (patifloor albo garage floor). Popytam, pomyślę... Dzięki za odpowiedź no i dotarłam do bloga... > dobrze jest mieć mały
biały kolor słabiej krył, albo to brak doświadczenia :-D w każdym razie kładziony trzy razy. Śliwce (aha, bo to śliwka miała być) dwie warstwy w zupełności wystarczyły. I na koniec Flurethan na podłogę (też dwa razy). Malowałam tymi farbami, bo miałam mnóstwo obaw i wątpliwości, a akurat w