Dobrze wiecie, że z namiętnością poławiam wszędzie i fotografuję z dziką radością i uporem maniaka to co nazywam starymi chatkami, choć czasem są to już tylko resztki murów:-) Na Fourni, na górze, po lewej stronie stojąc tyłem do morza, znalazłam ich całkiem sporo (choć nie tylko tam
Echhh Maraska, Maraska moy - wiecznie nienasycone stworzenie! Żeby nikt miał tu nie zajrzeć to i tak dla Ciebie warto trochę czasu tu poświęcić boś Ty ciągle taka fantastycznie głodna, że grzechem byłoby Cię nienakarmić:-) Tu wysepka Fourni - naprawdę niewielka: dwie wioski i Kambi co to
Pamiętacie Elę, która co roku jeździła na miesiąc na malutką Fourni? To strasznie dawne czasy, jeszcze ze starego forum, pamiętacie Ją? Ona chyba zajmowała pierwsze miejsce jeśli chodzi o ceny wynajmowanych chatek - miała w tym zakresie farta jak nikt:-))) A na małą Fourni jeździła co roku
A ja bede gdzies pomiedzy Wami he he - i pomysle o Was intensywnie bardzo:-))) Takie trzy Pozytywne Bardzo Dusze dla mnie - az niesamowite! Kurcze, nie umiem znalezc Eli <beczy>... Na haslo "Elabro" nic mi sie nie wyswietla (w latach 2005 - 2008) na starym forum, na hiszpanskim tez n
Dwa pierwsze zdjęcia to tam gdzie cmentarz, a trzecie - w przeciwnym kierunku od portu: tam, gdzie plaża Psyliamou czy jakoś tak
Na tym cmentarzu uderzyła mnie całkiem spora ilość grobów ludzi młodych, tak do 40-tki. To nieczęsto zdarza się w Grecji - Grecy z reguły żyją dość długo (chyba, że giną w wypadkach jako młodzi ludzie)
Tak o tym cmentarzu na wyspie Fourni i o spotkaniu z Emanuelą napisałam na mojej stronie: Przejdę alejkami przyglądając się grobom: sporo jak na grecki cmentarz grobów osób młodych, takich do czterdziestki – to raczej nieczęsto zdarza się w Grecji. Na dłużej zatrzymam się przy grobie