zrobić po swojemu. Plus raczej większy blok, a nie budynek z 4 mieszkaniami, bo w pewnym momencie fundusz remontowy może być bardzo wysoki. No i co ważne to sprawdzić plany zagospodarowania przestrzennego, czy nie będzie w okolicy drogi szybkiego ruchu, trasy tramwajowej lub innych niespodzianek
-Dzień dobry -Dzień dobry, w czym mogę pomóc? -Muszę wyremontować dom po powodzi ale nie mam wystarczających funduszy. -Wspaniale Pani trafiła. My mamy pieniądze. Ile euro Pani potrzebuje? -Ja bym chciała kredyt złotówkowy bo za duże ryzyko. Już raz spłacalam walutowy, we frankach. -No tak ale my
A jak z funduszu remontowego odnowią windy to on oczywiście po schodach będzie chodził? 😀 -- Sami Wiecie Kto
Jakby wynajmował mieszkanie to by płacił fundusz remontowy w wynajętym. To są części wspólne i wchodzą w skład stałych opłat za korzystanie z mieszkania.
W bloku mojej koleżanki, gdzie jest 10 mieszkań nie mają nawe > t firmy administrujacej, sami sprzątają i załatwiają naprawy. Płacą tylko rachu > nki i fundusz remontowy. I kto uruchamia w razie potrzeby środki z tego funduszu remontowego? Podpisuje rachunki? Nadzoruje firmę wynajetą
mieszkań nie mają nawet firmy administrujacej, sami sprzątają i załatwiają naprawy. Płacą tylko rachunki i fundusz remontowy. Moze w Warszawie jest inaczej, każdy zaplaci i ma z głowy, nic go nie interesuje, a u nas na prowincji, gdzie zarobki nijak nie sa porównywalne z warszawskim ludzie wolą sami
mikams75 napisała: > Pod domem mam garaz podziemny, ale za niego trzeba zaplacic co miesiac. Do tego > doliczylam rozne niby drobne na parkowanie poza domem. Ja mam garaż należący do mieszkania, płacę więc tylko ogólnie na opłaty wspólnoty, takie jak utrzymanie porządku, fundusz
Moja wspólnota kosztuje mnie 100 zł za administrację/obsługę (w tym są też droben naprawy) oraz 90 zł funduszu remontowego, który jest dość dokładnie rozliczany. Jest jeszcze koszt sprzątania klatek, nie wiem ile, ale to są grosze od mieszkania. Nic więcej nie ma, ale jeśli by się jakieś koszty
Moja wspólnota ma niskie czynsze (i to wliczając fundusz remontowy). Ale fakt, monitoringu, zarządzających firm, ciecia i szlabanu nie ma :P -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg
wciągnięte pewnie są w czynsz, tak Lusiu? U nas też płacimy za fundusz remontowy i za eksploatację czyli sprzątanie osiedla, naprawy, sprzątanie klatek. Gdyby spółdzielnia u nas chciała takie wymiany zamków lub regulację okien wykonywać u lokatora to i czynsz podskoczyłby w górę. Czynsze ogólnie nie są
Śrubokrętka , to są uroki posiadania domu. W bloku masz fundusz remontowy w czynszu i robią modernizację za Ciebie. Na własnym rozrachunku niestety wygląda to inaczej. A niektóre rzeczy są wymuszone. W wielu miejscach obowiązuje juz absolutny zakaz palenia węglem (również w wersji ekogroszku)
teraz wychwalasz, że tereny zielone masz. Fundusz remontowy płacę miesięcznie i to sporo i od lat, mieszkając w bloku. Ludzie starzy, to niekoniecznie niepełnosprawni...
. Będę musiała to do administracji zgłosić, gdyż fundusz remontowy, jak za woły, co miesiąc, płacę!