. Mówimy o podstawach zachowań gatunku - wyrośniętych - nagich małp - które, gdyby nie odziedziczyły zachowań wzmacniających szanse przeżycia w grupie - toby wymarły. Gdyby nie chroniły młodych pod wpływem hormonów- gdyby nie współpracowały polując - gdyby nie wykazywały empatii / wzajemności w stosunku
". Jednak utrata hormonów to jest minus, wiele minusów. Nic się na to nie poradzi no ale w żadnym wypadku bym tego stanu rzeczy nie wypatrywała z niecierpliwością. A to że ggruu chce mieć kolejne dziecko, jest dla mnie raczej oczywiste:-)
testosteron dlatego jest taki wazny ze tacy z jego wiekszym poziomem, mowie o mezczyznach, bo to jest meski hormon, chociaz kobiety go tez i to roznie troche maja, bardziej sex potrzebuja a zeby go miec musza kobietom zapewniac socjalne bezpeieczenstwo a to znaczylo kiedys duze jelenie przynosic a teraz
A tak, pojawiają się głosy że urządzą nam Opowieść podręcznej. Gdzieś widziałam filmik gdzie zafrasowany chłopczyk tłumaczył kobietom z dobrego serduszka, że sfrustrowani faceci robią się agresywni i że może to się źle skończyć dla kobiet. I jak chcą spokoju to mają sie nadstawiać. Jakaś
z auta i darcie się to reakcja szybka, krótka, fizyczna. Moim zdaniem skutkuje rozaładowaniem emocji, a nie ich kumulacją i raczej nie powoduje dodatkowo wyrzutu hormonów. Inna sprawa, że taka reakcja jest społecznie postrzegana jako nieelegancka i nieakceptowalna, przynajmniej w przypadku kobiety
. Mężczyźni są w gorszej sytuacji bo po pierwsze hormony, po drugie patriarchat, który nie wyrabia w nich nawyku pracy nad sobą (na stare lata to game changer) po trzecie nałogi, choć tu podobno kobiety zyskują przewagę, więc kolejne pokolenie seniorów może już wyglądać inaczej.
Jezu co za brednie. Przede wszystkim w zwiazkach sa rowniez kobiety ktore nigdy nie byly prostytutkami a po prostu nie lubia seksu. Po menopauzie wiele kobiet tak ma i jakos sie nie rozwodzi. Relacje tylko nie podlegają na seksie a takze kobiety sie poswiecaja dla dobra meza Twoje stwierdzenie to
mayoliijka napisała: > Tak się jednak szczęśliwe złożyło, że potrzeby i instynkt kobiet były przez wie > ki zbieżne z potrzebami społeczeństwa i właśnie dzięki rosnącej populacji mogły > powstawać cywilizacje. No cóż, w czasach powstawania pierwszych cywilizacji kobiety
rządzić emocje małej dziewczynki, będzie wchodziła jak w dym. Można się zakochać w przemocowcu, to tylko hormony i neuroprzekaźniki, ale można w to nie wejść, bo podejmiesz właściwą decyzję, dobrą dla siebie i twój spokój, godność będą ważniejsze, niż frajer.
świętością i nikt im nie pozwoli podwiązać jajowodów. Co więcej, nawet HTZ dla kobiet jest problematyczne i nie podlega refundacji, podczas, gdy nie ma oporów, żeby hormony żeńskie przepisywać mężczyznom z dysforią. Czy potrzeby kobiet są mniej ważne? I wreszcie, dlaczego kobieta z małym biustem, która
chirurgów odmawia operacji i wysyła potencjalnych pacjentów do psychiatry. Istnienie ludzi nadużywających chirurgii plastycznej nie jest dla mnie powodem do protestowanie przeciwko chirurgii plastycznej jako takiej. Jestem też za utrzymaniem wielopiętrowych procedur związanych z dokładnymi badaniami