Więc tym bardziej nie należało utrudniać życia ludziom i zabraniać poruszania się zupełnie dobrymi furami, skoro za parę lat zostaną one wymienione w sposób naturalny. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Według badania OGB najczęściej wskazywanym powodem udziału w referendum były: 1. SCT - 28,3%, 2. Zadłużenie miasta - 22%, 3. Zarządzanie spółkami miejskimi i nepotyzm - 14,3% 4. Rosnące koszty życia - 10,5% 5. Ogólna ocena kierunku rozwoju miasta - 9,7% 6. Podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej
>nikt (zadne pokolenie) nie zyje wylacznie w powalajacej rozpaczy przez 90 lat No chyba że żyje, jak Stanisław Lem (ale dożył tylko 84). -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Raczej żeby nawrzucać fotek na Insta. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Ludzie nie mają czasu na dwutygodniowe wakacje. Już skoordynowanie tygodniowego wyjazdu dwóch osób bywa problematyczne. Mnóstwo ludzi pracuje na B2B i nie ma płatnego urlopu, jak robi sobie wakacje, to nie dość, że wydaje, to jeszcze nie zarabia. -- „I fu*ing hate being right sometimes
Infrastruktura publiczna nie jest od opłacania się, tylko od rozwiązywania problemów, ułatwiania życia i wygody. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Artysta? A w życiu. Dla mnie najbardziej seksowni są inżynierowie. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Liczba przypadków tego, co pierwotnie nazywaliśmy autyzmem, czyli kolesi bawiących się wirującymi talerzami, nie rośnie. Rośnie liczba przypadków kolesi "mam 50 lat, spieprzyłem swoje życie, w Internecie przeczytałem, że mam ADHD, to na pewno dlatego". -- „I fu*ing hate being right sometimes
jednej sztuce, czy gromadzić i czekać, aż się zbierze większa ilość. I doskonale rozumiem, że jak ktoś żyje na 30 metrach, to chce się zbędnych rzeczy pozbywać natychmiast, a wygospodarowanie miejsca choćby na reklamówkę ciuchów to problem. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen
Tak, widać tę jakość wszędzie. W jakości wytwarzanych produktów, w jakości obsługi klienta, no dosłownie gdzie się nie obrócisz, tam jakość. (Im bardziej próbujesz nas przekonywać, że Ciebie problem nie dotyczy, tym bardziej widać, jak jesteś pos*ana ze strachu). -- „I fu*ing hate being right
następnie, po śmierci ojca, wycofał się, by żyć jako pustelnik , pozostawiając administrację królestwa ministrom. Po 3200 kalpach ascezy stał się nieśmiertelnym Naturalnym Przebudzeniem ; po kolejnych 100 milionach został bogiem pod imieniem Nefrytowego Cesarza . (Dokładny czas trwania, zawsze ogromny, jest
Operacje "korekty płci" to nie są po prostu operacje pozbawiające narządów płciowych (i płodności przy okazji). To ciężkie okaleczenia, po których do końca życia jest się klientem służby zdrowia (o ile się wcześniej nie zejdzie z powodu zakażeń i innych powikłań, i bo o takie historie się zdarzały
kłopoty do końca życia. Blizny, zrosty, infekcje, problemy z wydalaniem, całkowity zanik funkcji seksualnych. W wariancie optymistycznym, jak u Jazza Jenningsa, najsłynniejszej ofiary Transhauzen by Proxy, codzienne wsadzanie sobie rozszerzaczy albo erekcja z użyciem pompki. Taje ma rację, za 20 lat