babcia47 napisała: > W handlu są też szampony dla psów i kotów lub konkretnie dla kotów dedykowane. Nie widziałam jeszcze żadnego szamponu z dedykacją. -- Tylko dla próżnych wszystko jest próżne i tylko dla tych wszystko jest oszukaństwem, którzy nigdy nie umieli być ze sobą
W handlu są też szampony dla psów i kotów lub konkretnie dla kotów dedykowane. Wracając z pracy zahacz o sklep zoologiczny, nie są wcale bardzo drogie. Moja zdarzały się koty kąpać a nawet wręcz prac ale gdy były bardzo brudne. Jeden przez trzy dni był zamknięty w cudzym składzie opału a inne dwa
z tym pogodzić - zawsze wieczorem woła ją do nas, ale ona nie chce. Indywidualistka ! Bronuś tylko rano, zanim ja wstanę na dobre, lubi sobie troszkę podrzemać obok mnie w pościeli... A jak u Was ? Psy, koty w łóżku, w legowiskach czy na innych z góry upatrzonych pozycjach ? 😉
Nasze koty nigdy z nami nie spały. Przychodzą do łóżka, owszem, ale tylko wtedy jak przynajmniej jedna osoba nie śpi - jak oglądamy coś czy czytamy leżąc w łóżku - jak najbardziej, zawsze masz wtedy kota albo dwa przy sobie. Ale jak się idzie spać - koty się ewakuują. Przy czym właśnie, jak ja
balladyna napisała: > Nie kotu, ale psu, podaję tabletki w pasztetówce Duda. Obudziłaś wspomnienia ze studiów. Bułka z ziarenkami z pasztetówką Duda! Smak akademika :-)
Jest takie cuś z roala-pill asist. Nie ważne czy kupuje się dla psów, czy kotów-być może smakiem się różnią. To takie miękkie plastyczne kawałki z miejscem na tabletkę, ale można kształtować je dowolnie-otaczając tabletkę. Mnie przydaje się, kiedy muszę podać ćwiartkę, czy połówkę, aby nie było
Moja ma wszystkie zęby , a rozwolnienie moze wywołać wątróbki w nadmiarze, surowe mieso nie. Ja daje mielone drobiowe lub wołowe, czasem mięsne kawałki z zoladkow drobiowych, na twardych częściach gotuje karmę dla psa. Siekanych serc nie chciała, nie próbowałam mielić a podroby są bardzo
jak każdy kot i skoro moze to wybrzydza. Moja ma jeden rodzaj ulubionej i do tego musi być o określonej konsystencji bo inaczej nie będzie jadla. Ja to obchodzę w ten sposób ze do miski nakładam po troszku różności i po jakimś czasie wuekszosc jednak znika. Moja nie lubi pasztetów i ścisłych kawałków
wychował powinien zgnić w więzieniu. Ale są też inne psy, nieidealne jak ludzie ale wnoszące mnóstwo dobra do naszego życia. Wątek pod tytułem " Co głupiego zrobił mój pies/kot" . Zaczynam, możecie się na mnie rzucić . Kilka lat temu byłam ze swoimi sukami nad morzem. Jedna miała wtedy pół roku
No i wlasnie z tego powodu mam znajomych jak szarmszejk, a nie jak magdulecp - win win ;)
Nad uczuciem do w/w zawsze przedkładam rozsądek i jak do tej pory mi się udawało. Niestety, ostatnio gościłam u siebie psisko znajomej na czas jej planowego zabiegu i dochodzenia do siebie. Niestety, bo psisko wróciło do siebie, a mi smutniej. W wakacje dogladalam kota sąsiadki z dołu. No już nie
właśnie siedzimy z kocicą, obie z zapuchniętymi zatokami, z tym że ona fachowo zaopatrzona wyraźnie lepiej się czuje, a jak zakładam, że jak do tej pory przeżyłam, to do jutra przejdzie...:)
A mnie denerwuje, kiedy ktoś w stopce ma trzy koty, i się z nimi obnosi a ten jeden tak miga, jak fryga, że się skupić nie mogę, na odpowiedzi.
Psom też pomagają, w sumie tak jak kotom, stawiają miski z wodą, wyrzucają resztki. W większych miastach rowniez karma dla psów. Tam jest trochę lepiej, bo sa jakieś organizacje pomagające zwierzętom. Trzeba jednak dodać, że Turcy boją się psów . Ciagle w wiadomościach pokazują , że znowu psy
Mam znajomą, która od lat aktywnie bierze udział w ratowaniu hiszpańskich psów. Opowiadała mi, w jaki sposób te psy są „utylizowane”. Nawet nie chcę o tym pisać… Południowe Włochy (Apulia) to była tragedia. Wszędzie jeździliśmy z miśkami, wodą i karmą. Stada wychudzonych, chorych psów były na
Czy kogoś pupilek miał robiona transfuzje krwi w czasie jakiegoś zabiegu? Jak konkretnie to wyglądało krew była brana z jakiegoś banku krwi czy pobierana od innego zwierzaka? Jakie były koszta załatwienia takiej krwi? Moj z powodu wady genetycznej ma duży problem z krzepliwoscia krwi a zeby do
No domyslam się, że tak jest, jak piszez, bo na logikę - jak inaczej? Naromiast jakos nie bardzo widzę, że pozwalam pobierac tkanki/organy od swojego zwierzęcia dla innego, w końcu u lidzi bycie dawcą wiąże sie z wyrazeniem SWOJEJ swiadomej zgody
Hej 🙂 Mam pytanie do osób, które podróżują z małymi zwierzakami (psy do 8 kg, koty, króliki itp.). Jakich transporterów używacie na co dzień – klasycznych plastikowych, miękkich toreb czy może nosidełek? Szukam czegoś wygodnego bardziej na krótsze wyjścia: weterynarz, szybki wypad do miasta