"O, wychodzi tu teraz jakaś złość na własną matkę, która zatruła ci lata życia?" Kula w plot żałosna istoto. Moja mama miala ciezka depresje całe życie, nad ktora "pracowala", nie zdajac sobie sprawy co jej dolega. Żyła jak wielofunkcyjny robot, wydrapujący sie z otchłani pazurami każdego dnia
ponadprzeciętnie dobrą matką jak na tamte czasy. Ale sama też stała na ramionach gigantów, bo ona - w latach 50/60 ubiegłego wieku! - nie była bita. Była kochana, zadbana, wspierana. Inaczej niż mój tata nie musiała się odcinać od metod wychowawczych swoich rodziców, tylko je kontynuowała, żeby wychować
przede wszystkim jako matki i podporządkowywanie wszystkiego tej roli bo dzieci tego i tak nie docenią a prowadzi do wypalenia. - zła jest wreszcie próba wychowania dzieci w ten sposób, żeby były zawsze szczęśliwe bo to prowadzi do rozpieszczania a szczęścia i tak nie daje. Mam nadzieję, że aktualnie
większej uwagi, ale jej zachowania były do skorygowania, gdyby tylko się Gaba wzięła za jej wychowanie. Jak lubię DP, tak zawsze mnie tam wkurza ta scena z długimi łyżkami i tą farbą i krzesłem. Fajnie, że sobie pogadały o wyobraźni i przemienianiu świata, ale zdecydowanie zabrakło wytłumaczenia Laurze
wychowania porządnego człowieka jest oczywiscie ro, żeby był szczęśliwy, ale również to, jaki ten człowiek jest dla innych. Ktoś tu wspomniał też o dość istotnej kwestii tego, że syn jest jedynym mężczyzną w życiu matki. Tak. Zgadzam się. Dwukrotnie miałam z takimi matkami do czynienia. Jedna niedoszła
poniosą tego konsekwencje będąc zabijane i gwałcone, w procesie przejmowania zasobów i władzy przez bardziej płodne plemiona. To problem dzieciatych i argument, żeby dzieci nie mieć. Po co mają cierpieć? Jak dzieciaci chcą przyrostu, to niech zamiast jednego czy dwójki rodzą ośmioro Skoro twierdzą, że
maly_fiolek napisała: > Ps. Nie dla każdego dzieci to problemy, są ludzie lepiej radzący sobie z rod > zicielstwem niż ty > > Powiedziałabym z doświadczenia mojego i znajomych/rodziny że dzieci to szczęści > e i poprawa życia - w sensie ... człowiek jest szczęśliwszy
ten temat? No, chyba że wcześniejszych prób nie było i Laura wyskoczyła w TiR jak Filip z konopi... (a ja nie jestem w stanie prześledzić wątków w tomach od CR pod tym kątem). Po drugie: dlaczego to Grzegorz poczuł się w obowiązku postawić pasierbicy, dlaczego nie zrobiła tego matka? Mało tego, to
wyników wyborów. Jednak Nawrocki woli chaos, podziały społeczne wątpliwości i wrogość wszystkich do innych i wszystkiego. Widać, jak jest szczęśliwy z kolejnych vet, że nie udaje się niczego po rządach złodziejskiego PiS-u posprzątać. Wszystko to jednak jest zgodne z celami Putina. Masz prawo wypisać
przeszła do historii wyłącznie z powo > du ładnej buzi i maksymalnej koncentracji na sobie. Może tak właśnie obecnie odbierać można zachowanie Sisi, ale jej osobowość ukształtowała się w bardzo nieprzyjaznych warunkach. Nie zapominajmy, jak została cesarxową. Przypadkiem. To jej siostra miała