No weź. Az tak zdesperowany po spróbowaniu nie byłem zeby strzelać rakietami. Po prostu naogladalem sie programów kulinarnych i jechalem z nastawieniem ze ten godzinami wędzony mostek czy inne żeberka na dymie z złotego drzewa na ktore sikal jednorozec to bedzie jakies niebo w gębie. A to sie
Ja juz na letnich jechalem wiec raczej bym sie trzymał kurczowo ograniczen :) -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
Jechalem tam wczoraj i w obu kierunkach byl latwy przejazd. Widac zrobili to dzisiaj Trzeba sledzic sytuacje i pojechac inaczej, jak sie korkuje w Milulovie Np. na Breclav czy na Lednice-Valtice Ta ostatnia opcja jest lepsza... Jadac od Brna trzeba skrecic na autostrade do Bratyslawy, potem na
Ale macie skomplikawane zycie i fatalna wesje kapitalizmu tzn bat nad glowa czy zamordziache nie tylko na drogach ale i w pracy? Ja po prostu umawialemm sie na wizyte - wpisywalem do kaendarza sluzbowego i jechalem do lekarza/dentysty etc. A jak sie zle czulem to dzwonilem do szefa i mowielem ze
No i co z tego, że jest... Na ostatni przegląd już nie ma. Jebie mnie ten wpis z ASO, za to nie jebalo mnie naprawianie usterek za damo. Poki mi sie to oplacalo to jechalem do aso, jak przestalo, to przestalem tam jezdzic. Czy otomoto mogłoby być tańsze – no pewnie, najlepiej, żeby było za 1 zł
. W ciagu clalego zycia tutaj to ani razu nie jechalem amerykanskim zadnym autobusem ani pociagiem :)
W każdym razie zmiany faktycznie nie czuc, w drodze powrotnej zuzycie wzrosło (chyba wczoraj jechalem z wiatrem) do 66.3 MPG ale to i tak niezle. Zatankowałem przed oddaniem do pełna całe 11 l a zrobiliśmy z 250 km Nieraz na autostradzie jedzie km czy wiecej ba samym pradzie, nieraz nagle jedzie na
W starych autach jak nie mialem kluczyka w stacyjce (pomijam odpalanie na druty, itp) to nie jechalem. A te nowe kluczyki... skoro auto jest wstanie wykryc i "krzyczec", ze key not detected, to nie powino ruszac, poki kluczyk nie jest w aucie albo od razu stanac. Ewentualnie chwil po ruszeniu
> Oj tam... raz tak jechalem i zapewniam Cie, ze nie 85 bo tiry jezdza szybciej. > Ale co by nie powiedzieć, w spalaniu taka jazda robi ogromną różnicę. Za TIRem? Miejska legenda. Żeby wpaść w "tunel aerodynamiczny" ciężarówki musiałbyś się trzymać bardzo blisko - tak blisko, że byłoby to
galtomone napisał: > Oj tam... raz tak jechalem i zapewniam Cie, ze nie 85 bo tiry jezdza szybciej. Raz jeden widziałem na krajówce ciężarówkę, która cały czas jechała 100-105. Jak rok temu "odkurzaczem" z Parczewa wracałem. Jadę sobie spokojnie, licznikowe 100 (na GPS ~97), a tu mi
Bylem wczoraj w Garmisch-Partenkirchen i o 14 zaczal podac intensywnie snieg... Jechalem do domu i caly czas padal... W sumie padal gdzies do 11... Na szczescie przyszlo zaraz ocieplenie i nie bylo rano szklanki.. Snieg szybko topnial, bylo 4 w plusie... Natomiast na polnoc od Monachium w