zamiast bikini również świadczy o tym, że właścicielka "ma kompleksy"?
Jeśli chce. Jeśli nie chce, to nie. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
Za tydzień lecę do Bułgarii, mam kilka kompletów bikini ale mam też 43 lata, chodź uważam że moja figura jest jak najbardziej ok. Wiadomo fałdki są, brzuch też odstaje itp. Myślę czy taki jednoczęściowy bardziej by mi nie podkreślił figury. Kupić i nosić?
Niedawno ktoś zadał pytanie, czy jednoczęściowy strój nosi się, bo ma się kąpleksy. Nie mieściło się jakoś w głowie, że można znaleźć kilka innych powodów by go założyć.
Co to znaczy resztki w decathlonie? Nie mają żadnego jednoczęściowego stroju na basen? Czy kolorystyka ci nie odpowiada? Ja kupuje w decathlonie właśnie, zwykłe, czarne, jednoczęściowe. Zawsze są. Wystarczają na 2 lata regularnego pływania kilka razy w tygodniu, mi taka jakość odpowiada.
To jest raczej garsonka, bo suknia/sukienka to strój jednoczęściowy.
Przecież to się zdejmuje jak jednoczęściowy kostium kąpielowy, serio taki problem?
Dla mnie owszem, nie noszę strojów jednoczęściowych. Nie znoszę i już.
A łatwiej Ci się zanurzyć w wodzie w stroju jednoczęściowym czy dwuczęściowym?
Ja lubię jednoczęściowy kombinezon bo w odwróconych nic nie lata i nie majta
Jednoczęściowy i raczej zabudowany, najważniejsze żeby był wygodny, a jednoczęściowy bo może się zdarzyć, że będziecie ćwiczyć w pasach gąbkowych, a pas na gołe ciało może Cię obetrzeć. Jeśli jesteś szczupła to wielkich efektów się nie spodziewaj, raczej ogólnego rozruszania, lepszego samopoczucia
Na szczupłe ciało po 40 polecam pilates na maszynach. Szkoda skóry na wodę w basenie. Ale jednoczęściowy. -- Hope
Ale w sumie masz rację, w grę wchodzi tylko zabudowany kostium jednoczęściowy, to jednak listopad.
Z tyłu to jest jednoczęściowiec. Istna paranoja. Według producenta nie ma specjalnej nazwy - kostium jednoczęściowy wycięty z długimi rękawami.