imponderabilia20 napisała: > Można prowadzić życie towarzyskie bez zwalania się komuś ma głowę. Wspoczuje ze tobie i twoim dziecom wolno rozmwiać z ludzmi tylko na klatce schodowej. -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.
Białe nie były w modzie, bo kojarzyły się że szpitalnymi ścianami. Więc zawsze z jakimś kolorem: delikatne róże, żółcie, zielenie, kremowe, na pewno nie czysta biel. Wzorki z wałka już dawno były démodé. Farby, oczywiście, akrylowe. Olejne to do lamperii: na klatkach schodowych do połowy ścian, w
Farbe olejną mieliśmy w korytarzu i na klatce schodowej (do połowy wysokości) na zasadzie lamperii. ciemnozielona o ile dobrze pamiętam, a reszta i sufity białe. Białe były też kuchnia i łazienka - szybko się zużywały więc średno co dwa lata kolor był odświeżany. Pokoje przez jakiś czas
, jednolitą całość podporządkowaną innej zasadzie kolorystycznej. Hall z klatką schodową pomalowano w kolorze żółtozłotym, udekorowano fryzem z liści i kwiatów kasztanowca, ten sam motyw dekoracyjny powtórzono w balustradzie schodów.
. 👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻 To Stad sie biora ludzi trzymajacy graty/smieci na klatce schodowej. Ona jest tego najlepszym przykładem. -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.
wykonano w latach 1904–05 według projektu Stanisława Wyspiańskiego. Każde wnętrze tworzy odrębną, jednolitą całość podporządkowaną innej zasadzie kolorystycznej. Hall z klatką schodową pomalowano w kolorze żółtozłotym, udekorowano fryzem z liści i kwiatów kasztanowca, ten sam motyw dekoracyjny powtórzono w
wykonano w latach 1904–05 według projektu Stanisława Wyspiańskiego. Każde wnętrze tworzy odrębną, jednolitą całość podporządkowaną innej zasadzie kolorystycznej. Hall z klatką schodową pomalowano w kolorze żółtozłotym, udekorowano fryzem z liści i kwiatów kasztanowca, ten sam motyw dekoracyjny powtórzono w
a74-7 napisał: > TB najpierw byl pomalowany na czekoladowy braz W materiale, który linkowałem jest zdjęcie w miarę oryginalnego koloru na klatce schodowej chyba. > Wiec jest ,jak jest Albo sie kocha albo nie ;-D:D No dokładnie, ja nie kocham ale tam nawet nie mieszkam :D
z którego kursują autobusy w stronę centrum Myslowic, ta stara wchodzi do klatek schodowych tego bloku przy przystanku i przez przeszklone drzwi gapi się czy już ide...haha idjotka czeka teraz tam na zmianę, miesiąc temu stara prukwa zafarbowała włosy na fioletowy... Podjezdza tam specjalnie dla
sumie może nawet jest jej więcej niż u nas. Cud?! No trzeba uczciwie powiedzieć, że miała "łatwy" start - bezpośrednio z korytarza klatki schodowej wchodzi się do jednej "open space", która ma tylko ścianki działowe do łazienki. Czyli na dzień dobry odzyskuje się pewną przestrzeń, którą u nas zajmuje
płacić za ich naukę polskiego. Może się mylę, ale nie przewiduję wielu pozytywnych odpowiedzi. b) Skąd przekonanie, że to są koniecznie "migranci", a nie ludzi, którzy chcą zarobić i wyjechać? c) Czym ci przeszkadzają, poza tym, że karnacją nie pasują do koloru ścian na klatce schodowej? Bo starsze