instytucji prawnych. Ten uprzywilejowany status wynika ze zwiększonego zakresu obowiązków, jakie małżeństwo podejmuje jako wspólnota współodpowiedzialności za swoje dzieci. W tym sensie małżeństwo pozostaje zarezerwowane dla związku mężczyzny i kobiety. Inne formy prawnie uregulowanego konkubinatu muszą
> ązków partnerskich, czy konkubinatów czy gejonatów i zawsze to twierdzę, > Niepotrzebna im jakaś legalizacja. > Oczywiście że mamy - są społecznie szkodliwe. Nie piszemy o jakichś tam związkach czy konkubinatach, tylko konkretnie o związkach partnerskich wynikających z ustawy. Dla ciebie
partnerskich, czy konkubinatów czy gejonatów i zawsze to twierdzę, tylko ty manipulujesz kłamliwie moimi wypowiedziami. Twierdzę tylko że to jest całkowicie niepotrzebne. Nie tylko niepotrzebne, ale i społecznie szkodliwe. Tak samo jak z konkubinatami - istnieją, ale prawnie nie są zalegalizowane w żaden
Dlaczego Batyr zawetował rejestrowane związki partnerskie? Czyżby swój model życia (czyli 5lat w konkubinacie) uważał za wzorcowy? Otototo!
Psychopaci to ci którzy rozbijają rodziny! Ilość rozwodów jest kuriozalna (bodajże 40%, a nie 1%) i jeszcze walczą o więcej jak na Zachodzie. Gdy demografia jest tragiczna i Polska ginie. Szybciej zgodzę się na małżeństwa i adopcje homo niż na związki partnerskie hetero. Konkubinaty to wielka
ukos napisał: > czciborwielki napisał(a): > > > No ale przecież konkubinaty nie są zakazane. > > On chciałby zakazać. On chce w Polsce Salvadoru, tego z dożywociem za poronieni > e. A skoro na razie nie może mieć Salvadoru, to wyje z żądzy dokopania tym
Nie wiem czy prezent, ale powszechnie praktykowane obecnie życie w konkubinacie, podział wydatków i szukanie "sprawiedliwości" w tym temacie na koniec brak praw do mieszkania, bo było "jego" tez nie wydaje sie komfortowym rozwiazaniem
No pacz, a sam to chyba z 5 lat żył w grzechu konkubinatu 😂😂😂 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
vivi86 napisał(a): > Różnica. Bo co innego rozwód i kolejne małżeństwo, a co innego zdrada i dziecko > na boku. jak rozwód i kolejne małżeństwo to wg twojej logiki ojciec powinien się zajmować dziećmi z obu związków? czy wtedy tylko ze z aktualnego? a jak rozwód i konkubinat albo
vivi86 napisał(a): > Konkubinaty ze zdrady? a to jakaś różnica wg twojej logiki? może być i małżeństwo ze zdrady jak np Józefowicz z Urbańską
taki-sobie-nick napisała: > że obrotowy nie lubi swojej żony. Fascynujące. nie ma sie z czego smiac... - bo nie o to chodzi. Lubie ja bardzo. tylko co zonaty moze ? PS. polecam konkubinat.
konkubinacie :P ), która mocno interesuje się tym, jak wapaha spędza święta ;)