zonadrwala napisał(a): (...) o koorwa :D Kolejna odważna pod nowym nickiem. Nie czytaj biedo i masz problem nudy z głowy. Ile słów się wylało...musiało cię długo trzymać :D Fajnym musisz być pustakiem, że cię takie coś emocjonuje i żeby się odważyć aż nicka musiałaś zmienić...
a oto poezja z Warszawy Mówię nara, nara, Podgrzewam koorwa sodę i kokę wrzucam do gara Najebany trzeci dzień zapierdala jak talala Spływ mi z nosa ścieka to na chodnik leci chara Gubię cię nara, wita miasto Warszawa Patologia najebana, 24/7 zabawa Bonjour monsieur, cała biała kichawa Nie wiruj