Z polecajek to nieustająco produkty Dermaviduals, uwielbiam ich Lotion N w sprayu. Do tego kremy Cell Fusion C expert (TA repair cream i super nawilżający tłuścioch Intensive Cream), plus SPFy i krem na dzień od Eucerin. Z nowości, kupiłam na wyprzedaży koreańskie serum Numbuzin No.9 NAD Bio
Nie trzeba mieć duzo pieniędzy, zeby o siebie dbać. Jest duzo promocji w Rossmannie czy Hebe, niekoniecznie dobry kosmetyk musi być drogi. Do wlosow spróbuj szamponu trychologicznego i wcierki z Farmony, jedno i drugie kupisz za okolo 20 zl. Polecam tez odżywkę biotebal, bardzo ja lubie i kupuje
koreańskich, np. RoundLab, Holika Holika, i inne, również mineralne. Wieczorem: olejek do demakijażu Skin1004 żel myjący, delikatny, ale pieniący się, najczęściej Round Lab, ale aktualnie używam Basiclab do skóry wrażliwej esencja/tonik, jesli mam krem pod oczy - zazwyczaj coś kupionego w promocji w
Żel do mycia twarzy SVR Sebiaclear. Krem trądzikowy. Krem nawilżający glass skin, jakis koreański z rossmana SPF50 P.S. składam zażalenie o nakaz pominięcia kosmetyków do włosów, bo tych mam z 20 😄
Masek używam rzadko, nie mam nic do polecenia. W maskach w płacie koreańskich ostatnio króluje niacyniamid, który mi robi źle, więc też już nie kupuję.
składach i używasz retinalu, tretinoiny, mocnej witaminy C albo koreańskich produktów z agresywniejszymi formułami, Astaliftem możesz się co najwyżej pomiziać i sobie go powąchać i nim poperfumować, bo dodają takie ilości zapachów do swoich produktów, że nie musisz już używać perfum. To jest marka bardzo
, dlaczego nie miałam nawet kremu do twarzy przed 40-tką. Teraz mój blat w łazience wygląda jak u blogerek od koreańskich kosmetyków, więc może trochę przegięłam, ale to niezbyt drogie hobby, a za to relaksujące i dające jakiś efekt. -- Czasami myślę, czy moje dziecko mogłoby znaleźć lepszą matkę niż ja
feniks_z_popiolu napisał: > Właśnie, do koreańskich kosmetyków jakoś nie mam przekonania. > Ale może od czasu do czasu nie zaszkodzą W ogóle mogą ci nie zaszkodzić. To sprawa indywidualna. Mi silikon nie służy, powoduje na dłuższą metę rogowacenie naskórka i szarą cerę. Za to mogę
Właśnie, do koreańskich kosmetyków jakoś nie mam przekonania. Ale może od czasu do czasu nie zaszkodzą
Dokładnie. Mam na stanie prawie 20-latkę, one wiedzą o kosmetykach i zabiegach dużo więcej niż my :) przy takiej cerze i leczeniu to bym się raczej nie wtrącała z pomysłami. Do powyższych sklepów dorzuciłabym jeszcze ewentualnie Cosibellę, córka kupuje tam kosmetyki koreańskie, można najpierw
Co racja, to racja.. Zawsze wszyscy ( nie chwaląc się ;-) ) zazdrościli mi pięknej, zadbanej cery i chcę, aby tak było dalej. Najdłużej, jak się da... Ogromnie dużo mi dała wielostopniowa pielęgnacja a la koreańska po mojemu, dobre kosmetyki ( w tym wszystko czerwone) no i medycyna estetyczna, co
Wpis na blogu mojego dermatologa o kosmetykach koreańskich z Korei
Ja z konkretnymi liniami kosmetyków nie pomogę, bo używam tańszych niż ty, ale jeśli chodzi o kategorię, to uwielbiam ich olejki do demakijażu i SPF-y, również te w sztyfcie. A z innych rzeczy, produkty z żeńszenia, ciastka yakgwa (takie w eleganckich opakowaniach, fajne na prezent), eleganckie
azalee napisał(a): > Prezenty na mikolajki w pracy sa z zasady "prezentami niewymagającymi szukania Nie wszystkie... Po rozmowie z koleżankami: jedna kupiła dla drugiej przywieszkę do bransoletki z Pandory - bo ta druga ją nosi...i jakieś koreańskie maseczki ( bo wie, że ta druga je