wychowywaniu bo brakuje Ci umiejętności rodzicielskich zeby inaczej rozwiązać sytuacje "buntu" trzylatka - wyłania sie smutny obraz tego jak przemocowo traktuje sie dzieci skoro nawet w szpitalu dorosłym i lekarzom nie przyjdzie do głowy ze dziecko mozna wyciszyc w inny sposób tylko lepiej fundować im traumę
riki_i napisał: > On TYLKO zarabiał pieniądze! I brakło ci argumentów na taki nędzny strzał ? A nie mogłes powiedzieć - a kto ogarniał samochód, przeglądy, naprawy, wymiany opon ? kto woził nim żonę ? A kto w trakcie porodu stał za plecami lekarza gotowy mu przyp...lić gdyby odstawiał
wiele krwi. Mnie operował w dodatku oprocentowany lekarz, który miał gdzieś to, co i jak robi, było mu wesoło i gwizdał, po czym dalej walił młotkiem. Prawdopodobnie nie zrealizował się jako archeolog. Ostrzegam Cię z serca, myślę, że ból przy porodzie to przy tym rozgrzewka. Ja o mało nie złamałam ręki
tapatik napisał: > Ale zauważ pewien plus sytuacji. Mamy w służbie zdrowia pewne patologie, o któr > ych nikt nie mówił. Teraz zacznie się o tym mówić :-) > A że inni lekarze będą wściekli na młodego? Ojciec mej byłej był ordynatorem. Specjalizacje: ginekologia, położnictwo
urodziła chyba na Bali, nie chodziła do lekarza, ani przed ani po porodzie, dziecko nie było badane przez pediatrę. Miała jakieś dziwne pomysły z mlekiem, kupowała od kobiet i mroziła mleko do karmienia czy coś takiego. Jeszcze w czasach gdy twierdziła że ma guza mózgu i pojechała na drogą głodówkę (z
tropiki. Ani ona ani dzieci nie były pod opieką żadnego lekarza, uciekali po świecie przed obowiązkiem szkolnym, Aga uczyła je sama w domu ale ona nawet matury nie miała. Porody w domu, żadnych kontroli lekarskich, żadnych pediatrów czy szczepień. O ile to że sama jadła tylko surowe owoce to jej własny
przede wszystkim lekarze powinni być bardziej uniwersalni - dlaczego nie może być specjalisty ginekolog-medycyna ratunkowa-internista, wtedy taki lekarz miałby dyżury w szpitalach powiatowych gdzie zlikwidowano porodówkę i mógłby przyjmować sporadyczne porody, a gdy nie ma porodu to pracować na
dziesiątki milionów złotych, j > ak sprawa męża marszałek Elżbiety Witek, który blokował lóżko na OIOMie przez 2 > lata, leczenie poza trybem Jarosława Kaczyńskiego i profity dla zarządzających > szpitalem, poród żony Kurskiego czy sprawa pisowskiego radnego, dyrektora Szpi > tala w
, który blokował lóżko na OIOMie przez 2 lata, leczenie poza trybem Jarosława Kaczyńskiego i profity dla zarządzających szpitalem, poród żony Kurskiego czy sprawa pisowskiego radnego, dyrektora Szpitala w Garwolinie. I zauważ też różnicę w postępowaniu rządzących: Kamila Gasiuk-Pihowicz: Radny
porody. I tak jest w Niemczech, jak jest porod fizjologiczny lekarz jest niepotrzebny przy nim. Sama polozna to robi. Ale kleszcze itd naturalnie lekarz. I teraz jest ciekawa sprawa, pacjentki z prywatnym ubezpieczeniem mialay nad podziw % rzecz biorac niefizjologiczne porody. Bo wtedy ten lekarz
odbierania porodów bez mycia rąk. Szpitale były wylęgarniami śmierci. * **Operacje na żywca:** Choć eter i chloroform pojawiły się w połowie stulecia, przez dekady standardem przy amputacjach była po prostu szybkość chirurga i silne ramiona asystentów trzymających pacjenta. * **"Lekarstwa" gorsze niż
Nie było zabójstwa, była reanimacja wcześniaka, jak można się domyślić. Nie na tym polega aborcja, żeby doprowadzić do wczesnego porodu a potem reanimować urodzone dziecko. Rozumiem, że można być przeciwnym aborcji, ale jeśli lekarz wykonuje świadczenie medyczne, to ma obowiązek wykonać je