Dość często w wątkach pracowych czytam tutaj, że trzeba być dyspozycyjnym wobec pracodawcy, elastyczny i jak pracodawca potrzebuje to zapieprzać po 12 godzin. Bo potem to na pewno nam wynagrodzi. A jak ktoś piszę, że chce zgodnie z umową pracować 8 godzin dziennie to jest roszczeniowy. Zresztą w
Masz bardzo złe doświadczenia związane z pracą. Możliwe, że tak jest w niektórych regionach kraju. Napewno pracodawca oczekuje od pewnych osób „dopięcia na ostatni guzik” spraw, które muszą być zrobione do konkretnego dnia (mam na myśli np. księgowość i rozliczenia z ZUS czy US). Pewnie w wielu
A nawet nie pracodawcy, a strony w umowie B2B. Moja przyjaciółka dostała ofertę nowej pracy. Średnio 50%(!) więcej na rękę, umowa o pracę. Teraz jest na B2B bez płatnego urlopu, do zaproponowanej nowej stawki dotrze za ok. 1-2 lata, ale w tej firmie zawsze będzie to B2B. No i ona się waha
Oczywiście sama planując zmianę pracy też czuje moralniaka ale wiem ze jest on zupełnie nieuzasadniony! Ewentualnie koleżanka moze, będac umówiona z nowym pracodawca, dać ultimatum obecnemu - albo dajecie mi warunki jak oni, albo żegnam! -- Error 404
robić cięcia, ale jednak męczy mnie to jest jednym z aspektów przy podejmowaniu decyzji o zmianie pracy. Co myślicie na ten temat, czujecie się lojalne wobec pracodawcy, macie podobne rozterki?
Nie martw się o pracodawcę, ale weź pod uwagę, że zanim dostaniesz umowę na czas nieokreślony w nowej firmie to pewnie miną ze 2 lata - więc jeśli zaraz zajdziesz, to nie masz dokąd wracać.
A teraz o inne lojalności chodzi - NIE w nawiązaniu do TAMTEGO wątku ;) Jest sobie babka, która chce mieć dziecko. Na skutek różnych przebojów okołozdrowotnych wie jeszcze przed ciążą, że: - z zajściem może być bardzo różnie, może to potrwać chwila moment, a może i rok i dwa, no taka uroda
Siedzi cicho i robi dziecko ;)
Liczę na jakieś opinie bo wiem, że spotkam tu osoby o podobnych doświadczeniach albo przynajmniej bardziej obiektywne. Pracowałam jakiś czas w firmie, w której już nie chcę pracować. Napiszę tylko w skrócie, że główny problem mam z pracodawcą, który jest bardzo emocjonalny, potrafi rozpłakać
W przypadku nowego pracodawcy byłam w 100% szczera i bardzo mu się to spodobało... a co zrobić z okresem wypowiedzenia? Można wliczyć w niego bezpłatny urlop? Nie mam innego wyjścia...
? Mało tego podstępem werbuje pracownika tego biura, który kradnie wszystkie oferty i przesyła dane osobowe wszystkich klientów. Pracownik tego biura zamiast pracować na rzecz swojego pracodawcy pracuje już dla następnego pracodawcy i to wszystko po tym, jak podpisał umowę o zakazie konkurencji i
wykonywaniu zlecenia.I ruszyć z własnym biznesem.Nie podpisywał żadnej umowy o zakazie konkurencji.W pojęciu prawnym pracownikiem jest osoba, którą łączy z pracodawcą szczególna więź zwana stosunkiem pracy, która powstaje w wyniku zawarcia umowy o pracę.W innym przypadku nie ma żadnej więzi,i nawet jak
mogą mi wręczyć na urlopie ani na chorobowym. Nie dostanę zasiłku, ponieważ zabrakło mi kilku dni do wymaganych 365 dni. Rozmawiałam o tym z moją "koleżanką" a ta poinformowała mnie, ze pracodawca wymógł na niej obietnicę zachowania w tajemnicy. Szlag mnie trafia. Zero odruchów ludzkich na tym
dunajec1, pracodawca swoim bezlitosnym zachowaniem zmusił mnie do podjęcia takich a nie innych kroków. W mojej firmie znalazło sie kilka osób, które przyjmowały się ze mną i dostały wypowiedzenie tuz przed upływem roku pracy (kwestia kilku dni). Zostaliśmy bez pracy i bez możliwości otrzymania
Lojalność wobec szefa jest oczekiwana w trudnych momentach. Lojalność szefa wobec pracownika w trudnych momentach nie obowiązuje.
(sam jest lojalny). Głupotą jest moim zdaniem nie skorzystanie do prawa z płatnego urlopu, a nie jakąkolwiek formą lojalności wobec pracodawcy. Po trzech latach u. wych. może się tyle zmienić, że niezależnie czy się "wykorzystało" pracodawce, czy też nie, nikt nie będzie tego pamiętał. -- szajning
krapheika napisała: > Bo jak sie jest lojalnym pracownikiem to sie mowi jaka jest sytuacja..... a gdzie przepraszam lojalność wobec pracownicy.Ma L4 chcialaby mieć"wolne"ale pomimo,że pracodawca musi przyjąć to L4 to raczej zdarzają się obiekcje.
A czy jest coś takiego, jak lojalność pracodawcy wobec pracownika? WĄTPIĘ. Dla czego pracownik ma być lojalny, skoro pracodawca myśli jedynie jak go wykorzystać, zadowolony z sytuacji rynkowej? Czy to jest lojalne, że pracodawca kupuje nowe bryki, mieszkania, wczasy, a pracownik ledwo wiąże
Moja zasada zyciowa nr 1: Nigdy, przenigdy, pod zadnym pozorem i w zadnej sytuacji NIE WOLNO byc lojalnym wobec pracodawcy. Nalezy sumiennie i uczciwie wykonywac to za co placa i stosowac sie do polecen pracodawcy. A ze pracodawca ma problemy finansowe ? - ty tez masz jesli ci nie zaplaci