Cześć Moja sytuacja wygląda tak: Mamy z mężem kredyt hipoteczny na jeszcze kilkanaście ładnych lat. Chcemy trochę sobie skrócić tę mękę i wyjechać za granicę. I moje pytania brzmią, czy muszę i formować bank o zmianie waluty w której zarabiamy? A jeśli tak, to czy bank zrobi nam
U nas jest oddzielnie i jest jeszcze podatek “wodny” czyli jak mój mąż to nazywa, podatek od suchych stóp, czyli na water board.
a jakby miala męża to bez męża?
arabelax napisał: > a jakby miala męża to bez męża? To zalezy przeciez od konkretnych osob. Czy zawsze i wszedzie z mezem lub zona?
Może ktoś z Was będzie wiedział, bo google podają różne opcje Mamy z mężem wykupiony lot na grudzień, w czasie przerwy świątecznej. Na początku stycznia mąż miał mieć planowy zabieg, po którym musi być za L4 minimalnie miesiąc, ale najlepiej dwa miesiące, no i okazało się, że zabieg będzie
A ty skąd wiesz, jakie możliwości ma mąż wątkodajki?
Zmieniłam właśnie męża na dyżurze przy jego mamie, jutro się znowu zmieniamy, jego tato w szpitalu, zemdlał, najprawdopodobniej odwodnienie. Sąsiadka, sympatyczna bardzo, pielęgniarka, przemieliła mnie, że trzeba tatę "jakoś" namówić na dom opieki dla mamy. Raz doszliśmy do etapu składania
Widzę, że wątek powrócił z Oślej Ławki, więc updejtuję. Wzmocniona e-matkową fizjoterapią duchową oraz zdecydowaną postawą męża, który wątku nie znając zasadniczo z e-matkami się zgadza - że nie powinniśmy się angażować ponad poziom, który jest utrzymywalny, bo tylko utrzymujemy stan pośredni
Skąd pomysł, że posiadanie męża na ematce jest wyśmiewane, skoro znakomita większość ematek ma męża, często kolejnego? -- jedzenie posiłków w półmroku może być szkodliwe, bo nie widzimy co mamy na talerzu (ekspert serwisu "Medonet")
cóż, koleżanka to sobie może woleć, skoro nie o jej mężu rozmawiamy.
No ja nie zniosłabym tego. Mój partner też ma większą potrzebę bliskości, przytulania. Jednak respektuje moje granice, nie leci z łapami ni z tego ni z owego. Kontakt fizyczny powinien być przyjemny dla obojga, a tutaj on się zadowala, a ty to znosisz.
Aha, może skończyć się tragicznie, acz zamiast farmakologii doktor zapisuje wczasy. Jest to tak bardzo zmyślone, że nie mogie. -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże podesłać, on wiecznie napalony, a przy okazji zawsze dobrze płaci za usługi.
Znam ileś osób, które miały kontrolę zwolnień psychiatrycznych i zero problemów, nie demonizuj. No i ZUS to nie jest jedno ciało. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
snakelilith napisała: niepracuj > ący żona/mąż oraz dzieci są ubezpieczone automatycznie w tej samej kasie. Nie mam i nigdy nie miałam niepracującej żony ani męża więc ekspert że mnie jak z koziej d trąbka w tym temacie, ale wiem że obywatel UK dostaje z automatu NIN ( numer
Jak ma settled status to też nie. W UK wystarczy po prostu być rezydentem. I nie musi być "żoną przy mężu". Każdy rezydent (który jest tam legalnie) ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej na NHS.
. Trzeba się tylko zainteresować. Mam wrażenie, że lepiej się poruszam w powojennej kulturze Niemiec niż Polski. Ale ja wyjechałam w relatywnie młodym wieku i mam męża tubylca i on mnie jakby w to wprowadził.
Francuskiego się uczyłam począwszy od liceum i wyjeżdżając na stałe w wieku 33 lat posługiwałam się nim już całkiem nieźle, choć do doskonałości było daleko. Po 28 latach pobytu wiem, że polskiego akcentu nigdy się całkiem nie pozbędę, ale nie przejmuję się tym. Mąż twierdzi, że czasami mówię