Ni mom! Wyposażona w marny biust, nie znoszę wszakże małych dekoltów. Jak zimno to jakis golf założę, ale poza tym to zaraz czuje się podduszona. Mody na zapinanie koszul pod samą szyję, ktora sie pojawiła jakiś czas temu, też nie kupiłam.
, bo ma mały biust - a teraz o gali. To taki skandal przyjść na galę z małym biustem?
na rozmiar 36, dlatego jak na mój gust wygląda wszystko dosyć kuso. Ja mam prawie 169 cm i wzięłam rozmiar 42. Mniejszego i tak nie było, więc przemyślenia, czy mniejszy nie będzie się opinał na biuście od razu odpadły. Kurtka jest więc dłuższa, oversize, ale te sznureczki na biodrach dają się
a nie pocą wam się, że tak się wyrażę, cycki w tych silikonowych? Akurat ja mam mały biust, w domu w ogóle nie używam stanika, tyle co na zewnatrz (bo nie toleruje odznaczających się brodawek). Staniki (których uzywam) mają materiałowe "jedwabne" wyściółki od strony ciała więc nic nigdy mnie nie
tez mam te chinskie, to jest jakas szatanska, genialna tkanina, tylko , tak jak ty ubolewam, ze nie maja małych obwodów i duzych miseczek, mam 0XL i 1xl, i kiedys znalalzlam 75 G , są troche inne niz te na zdjeciu, bardziej wycięte na mostku, to niemozliwe, jak taka szmatka dobrze trzyma biust
No ale o co Ci chodzi? To jakieś bezwładnie dopier...lanie jest. 25 k netto w okolicy 2004 to było ogromnie dużo, więc nie wciskaj, że zarabiałem mało. W pewnym momencie miałem wiele różnych źródeł dochodów. Jak ktoś chce przejadać oszczędności, to chyba ma do tego prawo? Imo facet 55 któremu
%25BCuteryjnym%2520zdobieniem&dd_referrer=https%3A%2F%2Fwww.google.com%2F Jedną parę bym przyczepiła do butów, jedną sztukę z drugiej pary do torebki-kopertówki. Drugą sztukę z drugiej pary oddałabym koleżance z małym biustem, żeby zrobiła sobie z niej broszkę. Autorka wątku nie musi kupować aż tak strojnych elementów, nie wiemy, na jaką imprezę się wybiera, może na
Mam jakieś 75H/I przy 163 cm wzrostu i nie jest to żaden gigantyczny biust, który nie pozwala mi kupić sukienek i bluzek w zwykłych sklepach. Owszem, czasem się w coś nie zmieszczę, czasem jakiś fason zrobi mi z biustem coś dziwnego albo dołoży go optycznie drugie tyle, ale dramatu nie ma. Z
, ale zdania o niej nie zmienię. No coś mi nie pasuje w niej. Moje wrażenia to że ostatnio wychudła. Tak bardzo. Także biust ma sporo mniejszy niż dawniej, nie wiem, może wyjęła implanty bo kiedyś podejrzewałam że miała, np w Sekretarce Kim ten biust miała dużo bardziej widoczny. Ale może sie mylę
Polecam kupić dwa sąsiadujące rozmiary i odesłać tą mniej pasującą. Plusem tej czekoladowej jest to, że jest odcięta i puszczona luzem trochę poniżej linii biustu, więc ewentualne wzdęcie nie powinno być zbyt widoczne. A ta niebieska jest chyba o jeden rozmiar za mała i stąd to opięcie.
Napisz, co już masz w szafie w miarę odpowiedniego, a my Ci napiszemy, czy się nadaje i co ewentualnie dokupić albo przerobić w tym, co masz. Bo jeśli będziesz miała mniejszy biust za parę miesięcy, to może nie warto kupować nowej sukienki na en duży biust?
Ale miedzy zabudowane pod szyją ( i to z tak cięzkiego materiału) a pokazywaniem cycków jest cały wrzechświat możliwości Ona ma bardzo źle dobierane ubrania do fogury. Ma spory biust, mocną budowe nóg i nie jest wysoka....ubierają ją w ciuchy w któych wygląda jak niski kloc. Do tego okropne pazy