każdym razie bardzo dziękuję za polecajkę:) Przydała się. Tylko muszę się od nowa nauczyć malować paznokcie, bo widzę, że te lakiery schną trochę dłużej i zrobiłam sobie odbitki zanim całkiem wyschły:D >
Inglot 102 albo 103, bardzo łatwo się maluje, nie zostawia smug. Mój ulubiony. Wiele innych przetestowałam i zawsze coś... Te Inglota idealne.
Boziu, i ten typ jest niby po polibudzie? Toż to ja, zwykła filolożka która na matmie i fizyce malowała paznokcie, mam większe pojęcie. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"
rozczarowania). Planuję biografię Osieckiej (polecacie któraś szczególnie?) oraz It girl o Jane Birkin. Poszukuję lakieru do paznokci, który cieniutko maluje. Kiedyś YSL miał takie genialne, niemal jak woda. Robił cienką warstwę, schodził też „wycierając” się na brzegu, nie wiem jak to ująć, ale nie
Wygląda jakbyś jakimś ptakom ukradła jajka. :-D Osobiście nie podoba mi się coś takiego, ale ja rzadko maluję w ogóle paznokcie. Jedynie latam faktycznie czasem coś sobie robię. Od kilku dni przymierzam się do zakupu tego niżej. To Pomme d'Amour Jelly od Manicurist, idealny letni kolor dla mnie
Dla mnie zawsze efekt jest dziwaczny, jakby trzy paznokcie z poprzedniego malowania i dwa pomalowane na nowo, bo odpadły… -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Ostatnio widziałam dziewczynę malującą owady lakierem do paznokci pod kolor swoich.
Każdy tu pisze trochę o sobie i nie pokazujesz innych walorów na forum, oprócz udawania cnotki i malowania paznokci, może to poza, ale w kontekście piany i ataków obrzydzenia, w stosunku do niektórych celebrytek jest śmieszne. Trzeba mieć zaplecze, żeby atakować. A prywatnie unikam takich kobiet
siebie w przeszłości, nigdy nie pomyślałaś, że postąpiłaś głupio? Ja > często. Mogą mówić o mnie różne rzeczy, ale przynajmniej nikt mi nie powie, że > słynę z malowania paznokci, bo mam większe ambicje i nie złoszczą mnie ambicje > u innych ludzi. Malowanie paznokci to jest moje
Ja nauczyłam się opracowywać paznokcie sama, ale bez malowania na kolor. Moczę paznokcie w ciepłej wodzie z mydłem, drewnianym patyczkiem odsuam skórki, następnie wycinam tylko to co odsunięte od paznokcia. Ważne są ostre cążki. Ja niestety kilka razy kupiłam w Rossmanie tępe. Rok temu kupiłam z
się sobie. Też mnie nie stać na mani, pedi, na farbowanie regularne. Nie stać mnie na brwi permanentne które chciałabym zrobić sobie, nie stać mnie na botoks na szczękościsk czy na lwią zmarszczkę, której chciałabym się pozbyć. Nie umiem się malować, od święta, dosłownie raz dwa razy w roku. Na co
71tosia napisała: > mody hodowania kilkucentymetrowych paznokci -szponów i malowania ich w dziwacz > ne wzory, > Moda na robienie tatuazy- chyba nigdy nie widziałam innego niż kiczowate malunk > i > Wszelkich programów polegających na tańcach celebrytów, ślubach
mody hodowania kilkucentymetrowych paznokci -szponów i malowania ich w dziwaczne wzory, Moda na robienie tatuazy- chyba nigdy nie widziałam innego niż kiczowate malunki Wszelkich programów polegających na tańcach celebrytów, ślubach nieznajomych, ślubach rolników etc Festiwal Eurowizji
nie maluję, w życiu nie miałam hybrydy na paznokciach, włosy podcina mi koleżanka -(raz na rok), jak nie noszę sukienek, to nawet nóg nie golę 😀 Ale na te zmarszczki jakoś nie mogłam patrzeć, po prostu nastrajały mnie depresyjne.