Jakiś ten Marcinek niepełnosprytny cokolwiek, niezbyt lotny ten koleś, ciamciaramcia.😁 www.youtube.com/shorts/_6VBnN-XWEI
Pampuchy, Marcinek, buslowe łapy. Tych ostatnich nigdy nie próbowałam, dwa pierwsze uwielbiam.
Podlasie to kartacze lub cepeliny, babka ziemniaczana, zwana niekiedy ulnikiem( myślam, ze tak mój ojciec se wymyślił, ale nie), kiszka ziemniaczana, pierekaczewnik, ser koryciński z ciast marcinek i skacze, no i duch puszczy😜
wygeneruje dalsze przywództwo Orbana” - dodał. I znów wyszło inaczej. Ciekawe czy Zbysiu z Marcinkiem mają już kupione bilety do Mińska? z neciszcza
Daniela🤣🤣🤣 tak tylko dla porządku, nie powinno być "Marcinku"? -- ********* *** * *********
kurt.wallander napisała: > Może sobie średnią wyciągnąć ;-) Na razie 3 za, jeden głos przeciw .... Ogólnie warto zbierać opinie. Akurat Marcinek nie pasuje lokalizacyjnie, ale te szkoły w centrum między politechnika a starym rynkiem to tak... Jakieś doświadczenia? Tam są 3 albo 4
Pyta ogólnie, ale po co? Ja znam trójkę dzieci w Marcinku - dwójka zadowolona, trzecie dziecko nie. I co to daje bywalcowi?
Tort bezowy/ Pavlova Tort śmietanowy Sernik (taki siermiężny, zaserowany) Sękacz Pleśniak Marcinek Uwielbiam ciasta proste, bez bajerów. Nie znoszę dziwnych kremów, budyniów i fuj. O, z wyjątkiem bez, ciasta mają być optymalnie słodkie
1) Marcinek, ale trudno dostać odpowiedni, często niestety bywają niewypały. 2) Rolada bezowa z malinami z sieciowej cukierni. 3) Szarlotka mojej teściowej.
Przymierzam się do upieczenia tych kilkunastu blatów i zrobienia właśnie takiego prawdziwego Marcinka, ale coś słabo mi idzie. Kiedyś moja koleżanka zamawiała na podobnej zasadzie sękacza, też przepyszny. Niestety, pani już nie chce się robić, energia droga, masło drogie, czasu trzeba mnóstwo
Ja miałam teściową, która robiła takie prawdziwe marcinki więc ja najadłam się do oporu.
Tylko, że tak nie wygląda marcinek. Jadłam już różne podróby, które nawet koło marcinka nie stały. Moja była tesciowa mieszka w Hajnówce, skąd się to ciasto wywodzi i ona robiła taki prawdziwy marcinek, przepyszny, z kilkunastu placków z lekko kwaskowatą masą. Przepisu mi nie chciała dać.
Ciekawe, bo bardzo podobny przepis mam w zeszycie pod hasłem "Ciasto Ormianek". Kiedyś miałyśmy dwie gościnie z Armenii i one upiekły nam ciasto, takiego właśnie Marcinka :-). To było gdzieś w latach osiemdziesiątych. -- Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was
p.Zbyszkowi życzmy miłych kolegów ze spacerniaka. I temu budapesztańskiemu Marcinkowi też. www.youtube.com/@okiemwiejskiego/videos
Róża wiązała mi buty". Nauczycie > le wzywają gdy Kasia oblała się kompotem, a Marcinkowi trzeba nakleić plaster, > ale zawsze w tle. Ma maturę, lubi małe dzieci, taką opiekę mogłaby sprawować i > być zadowolona. I nigdy nie chcieć nic więcej. Pomocą przedszkolną też byłam i... No
Marcinkowi trzeba nakleić plaster, ale zawsze w tle. Ma maturę, lubi małe dzieci, taką opiekę mogłaby sprawować i być zadowolona. I nigdy nie chcieć nic więcej.