trypel napisał: > W innych krajach jest to prawny nakaz. W tych jakie wymieniłem. No to jest ich mniej niz wiecej a owda na stole to raczej norma w calym cywilizowanym swiecie. > Niektóre nakazy edukują duzo skuteczniej niz glos na puszczy. No ten nie bardzo widze jak ma
zadowolony, to te trzy tygodnie strasz > nie mu się ciągnęły. Przyjechałam do niego na trzy dni - zabukowałam pokój w ty > m samym ośrodku, bo oferuje też pobyty hotelowe. Było śmiesznie na śniadaniu, b > o "nfzetowcy" mieli osobną stołówkę (z biedniejszym menu) i męża nie chcieli wp
sanatorium z NFZ. Mój mąż był w zeszłym roku, przydzielono mu pokój 3-osobowy, na szczęście jedna osoba nie dojechała, niemniej 3 tygodnie z obcym człowiekiem w jednym pokoju to koszmar. I choć z kuracji mąż był raczej zadowolony, to te trzy tygodnie strasznie mu się ciągnęły. Przyjechałam do niego na trzy
. Zawiozłam książki tatusiowi z których bardzo się ucieszył. Od razu włożył okulary i przeglądał. Wracając do domu podjechałam pod Biedronkę, doszedł mąż, zrobiliśmy duże zakupy. Zrobiłam menu na ten i na przyszły tydzień dla córki. Przyprawiłam polędwiczki z drobiu na szaszłyk z warzywami. Zaraz idziemy
dych, to już na moją kieszeń, ale jeszcze wczoraj wieczorem tuż przed zaśnięciem dręczyły mnie flashbacki z MGS, menu leczenia, ointment i bandaże, a znowu zapomniałem użyć rękawicy z z Callisto Protocol i strzelałem, jak głupi, mylą mi się klawisze, ale już powoli przestawiam się na L1 i L2 pod
Tam co miesiąc.. co tydzień przynajmniej, oo! -- Don't trust your eyes It's easy to believe them
A to juz zależy co gotujemy. Akurat za tydzień w sobotę robię imprezę rodzinną i jutro mam zamiar kupić kacze udka i zrobić je konfitowane w niedzielę. Będą akurat idealne na nastepna sobotę. Czesc gości zjeżdża w piątek zatem w czwartek nastawię gulaszowa która zjemy w piątek jak przyjadą a
anek-dotka napisała: > żywienia wegetariańskiego? U nas jest i bylo od dawna , tyle, że ja nie w Polsce. Jak kogoś interesuje to wklejam menu szkolne na ten tydzień . Tłumaczenie Ravioli z serem raclette, bio sosem pomidorowym i tartym serem lub Kanapka 1 z szynką lub
> dwa tygodnie. Planuje zazwyczaj na tydzien. Bardzo lubie planowac menu i pod liste zakupow, ulatwia mi to zycie codzienne.
Nastepne przygody Rosztropnego. Poznałem ją normalnie. Kawa. Speeddating. Warszawa. Nic nie zapowiadało katastrofy. Dopóki po trzeciej wymianie zdań nie napisała: „Wyślę ci link, żebyśmy mieli wspólny kontekst.” Myślałem, że to menu knajpy. Albo Spotify. Albo – w najgorszym wypadku – PDF z
"niejedzenie zacznę od poniedziałku". Idealnie to byłoby znaleźc miejsce gdzie wyślę menu a gospodarz będzie pilnował i przygotowywał. Ale nie znam takich miejsc. Poza tym w ramach detoksu chcałabym przez tydzień nie czytać niczego - i nie chodzi o samo czytanie jako takie tylko o zrezygnowanie z okluarów