adresem groźby karalne, ostatnio przy okazji interwencji policji w moim mieszkaniu. 7) Jestem drugą żoną Leszka Kraskowskiego. Pierwsza rozwiodła się z nim w lutym 2007. Mam z nią kontakt, a jej przeżycia z czasów ich małżeństwa również nadawałyby się na kolejne punkty tego oświadczenia. 8 ) Wychodząc za
cd: Wynajęłam mieszkanie, a w domu, który wspólnie kupiliśmy na kredyt, został Leszek K. Myślałam że koszmar się skończył – niestety, przez kolejne lata biologiczny ojciec dzieci wciąż mnie nachodził i dopuszczał się przemocy – noszę w swojej głowie dziesiątki paskudnych sytuacji z ostatnich lat
kupić. Bo na ratę szłoby właściwie to samo co teraz na wynajem. Im mniejszy wklad wlasny tym wyzsza rata kredytu. Nie wiem czy gdzies udziela sie takich kredytow na mieszkania bez wkladu wlasnego?
Cóż, moje mieszkanie w Krakowie, kupione w 2005 roku za 120 tysięcy, rzeczoznawca właśnie wycenił na pół miliona... A to tylko 37 mkw. Fakt, lokalizacja świetna. Tak że tak. Chyba przestaję dziwić się 30-latkom, że nie widząc szans na zakup mieszkania (bo zdolność kredytowa też nie taka jak 2
Hej, my z mężem kupowaliśmy mieszkanie przez tripivest i szczerze mogę ich polecić. Przede wszystkim zależało nam na bezpieczeństwie prawnym, bo naczytaliśmy się wielu historii o pułapkach w Hiszpanii. Bardzo dobrze nam się pracowało z tripinvest, formalności poszły sprawnie, na miejscu mają
i po 30 dniowej głodówce się zmniejszył, ale jednocześnie nie zrobiła żadnych badań żeby to potwierdzić, nawet nie miała badań czy guz nadal jest i co właściwie miała, Mieszkała z mężem przez jakiś czas w rozpadającej się drewnianej chałupce na Kostaryce, potem przeprowadziła się gdzieś indziej w
> ty w nim mieszkasz za darmo i nie ponosisz żadnych opłat to ten małżonek płaci za wszystko Jeśli mąż płaci z własnego majątku za wspólne opłaty mieszkaniowe, to żona "mieszka za darmo". A jeśli mąż wysyła przelew za te opłaty ze wspólnego konta, bo małżonkowie mają wspólnotę małżeńską, to
eva_evka napisała: > a ty w nim mieszkasz za darmo i nie ponosisz żadnych opłat Jak 'bez żadnych opłat'? Chodzi ci o najem od męża? :D -- Wiedza pikających serduszek o świecie by Pursuedbyabear: "Bóg islamistów nazywa się Mahomet"
Ok, ja rozumiem, ze fakt— tata dal mi kasę, przelewam je na mieszkanie-oczywiście jest do przekazania. Ale tata dal mi kasę ale Reytan czy nie warto zrobic nierównego udziału- to ja szczerze nie wiem. Myśmy tez wszystko sobie mówili ale teraz wiem ze możemy sobie wszystko powiedzieć, ale
Teściową miałam spoko, największą jej zaletą była odległość, mieszkała daleko. Ale ogólnie dobry człowiek i sporo jej zawdzięczamy- była kimś ważnym w naszym życiu i wspominamy ją z czułością. A z teściem nie mamy kontaktu, tzn. mąż co pewien czas rozmawia z nim przez telefon, lub widzi się raz na
Nie znam. Ci, których znam, w ogromnej większości mają jedno kupione na kredyt albo odziedziczone. Niestety nie obracam się w kręgach osób tak zamożnych, by mogły sobie ot, tak kupić kilka mieszkań. -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże podesłać, on wiecznie napalony, a
Sneakersów za 10k mieć nie trzeba. Mieszkać gdzieś trzeba. I wybacz, nie będę pochylać się nad inwestorami, którzy potwornie psują rynek mieszkaniowy, w moim mieście już i tak patologiczny. -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże podesłać, on wiecznie napalony, a przy
jedne szkarpetkę położył się w trumnie. Rano, świa dek całego tego zdarzenia, udał się do księdza i opowiedział co miało miejsce w kościele, na dowód zaś pokazał szkarpetkę. 18 Umarł leśniczy który był Strzygoniem, a mieszkał na pu stkowiu z daleka od wsi. Żona jego, nie mając na razie trumny, po łożyła
podatki. Jeżeli Ukrainka ze swoimi dziećmi mieszka w Polsce, a jej mąż walczy na wojnie, to uważam że te dzieci powinny mieć prawo do 800+. Ileś z nich skończy szkoły i zostanie na stałe w Polsce i będzie pracować. Moim zdaniem to są dobrze wydane pieniądze. Źle wydane pieniądze i to bardzo duże to
Miała stabilną pracę i wiedziała że jej nie straci, musiałaby nie wiem co odwalić. Pomocy matki nie postrzegała jako zależności tylko jako obowiązek - po to jest babka żeby zajmowała się wnukami. Przydział na mieszkanie miała, jednak w latach 40. i 50. W Warszawie mnóstwo ludzi je dostawało. Do
było problemu z kredytem bo po prostu nie można bylo kupić mieszkania tak sobie na kredyt 🤣, zwykle trzeba było jakoś "zdobyć" tzw.przydział, nie było tak, ze kazdemu przysługiwało by default;) Np. znam przypadek kobiety, która żyła z alkoholikiem, bo nie miała się gdzie wyprowadzić a jak mąż zmarł