kontkest w grupie fokusowej: Piotrek S wygląda, jak klon Rebhorna (podobno też niedawno zszedł, w każdym razie ma na fb taki status), a Kub J przypomina Flanaganna gdy wchodzili razem, od razu stawał przed oczami film The Game jest to dwóch pretensjonalnych dęciaków, na których teraz szkoda
Mieszkam tylko z mężem, nie mam szafek wymacanych palcami, bo w części są uchwyty a część nie otwieram nawet i przez 2-3 tygodnie. To co najczęściej używam jest na otwartych półkach (np szklanki czy kubki). Pisałam już że mam karchera (mop i odkurzacz polecony przez Eliszke) i podłoga w kuchni i
Nie mam blisko żadnej dużej drogi, w okolicy sporo wody, nie mieszkam też przy drodze czy jezdni, więc nie kurzy się tak żeby trzeba było przecierać co 2 dni, poza tym jak to jest robione na raz w całym domu na sucho i mokro, potem odkurzone i umyte to kurzu jest dużo jest mniej niż jakbym to
kropkacom napisała: > Czy jednak na tyle duża aby płacić czterysta złotych za jakieś regularne sprząt > anie? Przypomnę, nie całego mieszkania. Żeby sprzątnąć całość w tym tempie, to autorka musiałaby tam bywać 3-4 razy w tygodniu. 1200 za sprzątnięcie raz w miesiącu plus wyżywienie
siedmiokropkowej to po prostu nastepnym razem "opierdzielić" mieszkanie po łebkach, w 5 minut, tak by sprawiało wrażenie sprzątnietego, bo widać, taka jest norma większości mamuś. I wziąć za to standardową płace.
>Testament osoby leczącej się psychicznie można chyba unieważnić. Tak mi się wydaje. Tylko wówczas, gdy jest ubezwłasnowolniona od czynności prawnych, ale wówczas powinna miec opiekuna, który za nia to robi. >Na razie cieszę się, że spadkobierca pozwala mi mieszkać. Do czasu az mu sie
irsila napisała: > Po pijaku tez można gotować, tyle, że często można przypalić a nawet pożar spow > odować. Albo się poparzyć na przykład przy odcedzaniu ziemniaków. > > Skoro o nia dbałeś i sie nia opiekowałeś, > to po niej mieszkanie ci sie należy
Coraz bardziej mam wrazenie, ze jakas ciasnota powoduje, ze wydaje ci sie ze kazdy uczestniczy w identycznym zyciu jak ty. Nie dociera do Ciebie, ze tak nie jest. Bo tam gdzie mieszkasz nie ma wildfires to od razu homohomini musi " sie popisywac" i lansowac. Nie przychodzi ci do glowy ze tam gdzie
Jeszcze raz powtarzam - NIE jestem tą osobą. Przyznałam się do każdego swojego nicku, a utworzyłam je przez problemy z logowaniem, o czym informowałam wcześniej. Mieszkam w innej lokalizacji, mam odmienne zainteresowania, niż JaMajka. Nie jestem lesbijką, mam męża.
Tak, już to widzę :D Legenda, tekściarz, piosenkarz. Taki biedny, taki samotny, że jakaś rencistka w Polsce chce go do siebie przygarnąć razem z jego 700kg klamotów :P Wszyscy go opuścili tylko bujajajamajka jest wierna. A ta jego była to zua kobieta była, a on chciał z dzieckiem chleb piec :D No
gaśnicy od razu wyszło na dobre bo przyczyniło się do większej widowiskowości tego happeningu. Braun z uruchomiona gaśnicą niczym szarżujący Husarz w oparach proszku gaśniczego robi o całe Niebo lepsze wrażenie niż dym sceniczny. Prawdziwy artysta wykazał się instynktem scenicznym:) Ale skali serwilizmu
Boże, pierwszy raz się zgadzam z fogito. Co prawda w dyskusji z bywalcem, ale jednak. W Polsce student jeśli mieszka w mieście, w którym studiuje może samochodu wcale nie mieć, bo w dużych miastach wszędzie dojedziesz zbiorkomem i jeszcze odpada problem parkingu. W Stanach ten sam student 18
Szczyty manipulacji. Przychodzisz mówisz mam problem. Ktoś Ci daje tipy Ty mówisz ale po co właściwie tu przyszedłeś 😆 No Himalaje i Karakorum z Andami razem wziętymi -- "W mojej głowie mieszka portier, już go zwalniać nie zamierzam, czasem zatrzaskuje furtkę, czasem mi otwiera sezam
teraz jaką drogą pójść? No nie będziesz się zamykać w szpitalu kilka razy żeby poznać kogoś sensownego i pytać czy weźmie Cię że tak powiem na stronę. Ale może możesz spróbować czegoś pomiędzy. Tylko to czasochłonne będzie. Nie mieszkasz w pipidowie, wiem to. Na pewno masz tam jakieś ośrodki które
Chcemy załatwić przeniesienie od razu na oddział rehabilitacyjny - senior mieszka sam i będzie problem z opieką -- Zygmunt co roku latał na południe i przywoził stamtąd suweniry, z którymi potem chodził do suwenirologa.