demodee2 napisała: > Poza tym autorka wątku lubi cygaretki. Nie powinna ich zakładać, bo były modne > 10 lat temu? Oczywiście, że może nosić co chce, ale autorka napisała, że chce wyglądać młodziej. Obnaszanie starych ciuchów nikogo nie odmładza. Autorka chce też tylko
Rozumiem, że w cygaretkach czujesz się dobrze, ale to średnio modny fason i ubierając się niemodne dodajesz sobie od razu klika lat. Nie jesteś jednak skazana na ten fason spodni, bo w szerokich spodniach też będziesz wyglądać dobrze, jeżeli uwzględnisz pewne rzeczy. Pasek spodni powinien być
żadnego stylu, ale nie każdy musi mieć takie ambicje. Co nikomu by też nie przeszkadzało, gdyby nie prezentowała tu szlafroka jako modnego wyczynu. Większość nosi najczęściej jakieś przypadkowe ciuchy i nie rozmyśla idąc do sklepu, czy nadaje się w tym co ma na sobie na stylową ikonę, ale większość też
. Moim zdaniem więc, jak złożysz te zwyklaczki do zwykłego ciucha, np. (pardon my french) bieda dżinsów, to będziesz wyglądać jak babcia. Jak założysz do modnego ciucha, to się obronią. Z drugiej strony, większość nie zwróci na twoje buty żadnej uwagi. -- "If at a future moment fascism will
kiszonababka napisała: > Np kiedyś modne było pieczenie chleba z własnego zakwasu , ale nastolatki np po > kazują jak coś szyją dla siebie przerabiają stare ciuchy , ktoś inny skupuje ro > wery i je rewitalizuje po czy sprzedaje drożej .....co by tu jeszcze . > To trochę jak
Np kiedyś modne było pieczenie chleba z własnego zakwasu , ale nastolatki np pokazują jak coś szyją dla siebie przerabiają stare ciuchy , ktoś inny skupuje rowery i je rewitalizuje po czy sprzedaje drożej .....co by tu jeszcze . To trochę jak zainteresowania , hobby , żeby podczas życia nie
Ciuchy z teledysku Genie in a Bottle ostatnio w sklepie widziałam, w 2 sieciówkach. Moda a'la Christina Aguilery z koncówki lat 90.... W zeszłe lato moja własna córka miała 3 topy robione z bandamy. Idetyczne były modne jak ja miałam naście lat...
MOda regularnie zatacza koło. Błagam...popatrz na krój spodni aktulnie modny. Jak ostatnio widziałam co było w sieciówkach to ja takie ciuchy miałam w latach 90. Kropka w kropkę
eksperymenty to zrób to, jak ci się nie spodoba, to odrosną. Z wiekiem mam tak, że najważniejsze jest dla mnie aby czuć się sobą, żeby było wygodnie i praktycznie, a nie modnie i stylowo. Aczkolwiek nie mam absolutnie nic do osób, które myślą zupełnie odwrotnie, które muszą mieć fajną fryzurę i modne ciuchy
zagranicą i kupowałam ciuchy w sieciówkach, których nie było w Polsce. Miałam mnóstwo ubrań w tym kolorze - spódnicę w kratę ze skosu (z białym i szarym), kardigan, koszulę i płaszcz. Z Topshopu, który był wówczas szalenie modny w Londynie, i z HM, który nie przypominał obecnego. To nie przypadek, że
PLN emerytury, czyli tyle co ludzie na zasiłku z mopsu). Pomagam też mojej przyjaciółce (dałam jej np. jakieś 3 szafy ciuchów, modnych i na czasie, po prostu na mnie za małych). W tym roku dałam 100 zł na WOŚP, bo zbierali na zdrowe brzuszki dzieci, a ja jako chora (nieuleczalnie zresztą) na zespół
. Niech tym kobietom ktoś w końcu pozwoli kupić ciuchy w Max Marze itp. Zaprojektowane i uszyte przez firmę która się na tym zna, skoro w Polsce nie ma krawcowej umiejącej uszyć garsonkę która nie zrobi karykatury sylwetki i fasonu. -- Riki_i: Pan który niegdyś proponował mi pracę organizował u
Te wszystkie modne młodzieżowe sieciówki typu House, Cropp, Bershka itp. były tylko w dużych miastach i miały ciuchy na szkielety. Które sklepy miały przed 2014 r. w ofercie masowo duże rozmiary dla młodzieży? Jakichś prywatnych second handów czy butików nie liczę ;)
Rinn). Miałam do wyboru: albo a) czarny worek lub szary sweterek w rozmiarze 44, albo b) ciuch modny, ładny, ale w rozmiarze 42, a więc ciasnawy w biuście. Wtedy żadna kolorowa sukienka nie miała miejsca na cycki. A ja się chciałam zawsze bardzo modnie ubierać.