nad Starą Motławą; - Zaliczone atrakcje to Centrum Solidarności ('blast from the past' jak MT z 1980 dla mnie, dla reszty możliwość poznania lokalnego kawałka historii, poza tym fajna architektura i lokalizacja na terenie stoczni), zamek w Malborku (pół godziny IC, młodzieży bardzo się podobał), Sopot
poznania ludzi tam mieszkających (dla mnie spory plus, zazwyczaj). A turysta (a nie imprezowicz) po prostu śpi, bierze prysznic i ewentualnie korzysta z kuchni by przygotować sobie posiłek. I tyle - win win situation ;) Szkoda by było wylać dziecko razem z kąpielą imo. -- Don't trust your eyes It