aha, nie po to jadą nad morze aby smażyć w aneksie jak mogą dostać gotowe w smażalni z całym tym klimatem; ryby mają u siebie a smażalni nie mają
mocca26 napisała: > do domu w sensie do pokoju/apartamentu z aneksem kuchennym i jadalnią to nie o to chodzi smażalnie to od zawsze jedna z atrakcji wakacji nad morzem, ludzie tam jedli, jedzą i jeść będą, bo są do tego przyzwyczajeni a że przepłacają? ich wybór ale dobrze, że są
pierwsze, na pniu. Kwestia ceny i atrakcyjności (rodziny z dziećmi np. szalenie cenią sobie studia, gdzie są dwa pokoje, a nie jeden). Trzy posiłki chyba nie są standardem, nie znam się aż tak detalicznie, ale te duże obiekty nad polskim morzem wydaje mi się, że oferują nocleg i śniadanie lub nocleg i 2
Czy ty w ogóle kiedykolwiek jeździsz do Warszawy???? Hotel pięciogwiazdkowy w centrum kosztuje około 100 -150 € jest mnóstwo hoteli w Warszawie jak ty to porównujesz do hotelu nad morzem albo hotelu w Zakopanem przecież tam są trzy razy wyższe ceny W tych hotelach co napisałeś masz tylko Nocleg i
, często zamkniętych kąpielisk, hałaśliwych kurortów, zanieczyszczonego morza > , wszechobecnego kiczu handlowo-usługowego, braku darmowych toalet, problemów z > parkowaniem, ogromnego ścisku w znanych miejscowościach, słabej oferty gastron > omicznej, noclegów ze standardem z minionej
, piaszczyste plaże z miejscami na ognisko nad Wisłą, baseny, muzea, plenerowe widowiska i letnie koncerty, domowe kino na tarasie, atrakcje wsi i dużego miasta w jednym miejscu. Można też z domu robić całodniowe wycieczki albo gdzieś rozbić namiot z noclegiem. I miałabym zmianę, bo na co dzień nie zawsze jest
Nie ma nic w Havneby na Rømø? Tam był taki dosyć długi apartamentowiec z ładnymi balkonami na południu, zaraz przy polu golfowym. Nie nad samym morzem, bo na Rømø nie ma zwykle domów zaraz przy plaży, przy pierwszym zachodnim sztormie zostały by spłukane, więc jak jesteście samochodem, to
Ja kieruje się swoimi potrzebami, w powiązaniu z ceną. Rok temu mój (jednoosobowy) 2 tyg. wyjazd kosztowal coś ponad 5 tys. Nad polskie morze. Ale...mieszkałam w ośrodku tuż przy plaży, miałam całodobowe wyżywienie, zabiegi rehabilitacyjne przed obiadem, zajęcia jakieś (wycieczki) po obiedzie
> posażenie. Ja nie jezdze nad Baltyk, z wielu powodow (miedzy innymi dlatego, ze mam tam bardzo daleko), ale te bloki z mikromieszkankami na wynajem to jest jeden z nich. Kiedys jechalam do Chalup, bo byli tam znajomi i dzieci mialy kurs windsurfingu, i nie udalo mi sie znalezc nic z dwoma sypialniami, w
Szukałam kiedyś noclegu w pewnej europejskiej stolicy. Wszystkie wymagania zawarłam w ogłoszeniu. Odezwała się pani z pokojami na wynajem. Odpisałam neutralnie, że interesuje mnie wyłącznie wynajem całego mieszkania. Pani się obraziła i zwyzywała mnie od milionerek.
, trampliny na wodzie itd. W tej kwocie zawierają się dwa dodatkowe noclegi do/z miejsca docelowego, 15-16 dni ( zalezy jak liczyć) 2 +1 ( rok temu dodatkowa osoba dorosła to dodatkowe ok 1 tys zł). Apartament 120m od morza, klimatyzowany, 2 sypialnie salon z aneksem kuchennym. W tym roku jedziemy do
Dziewczyny! Znacie moją rzewną historię związku - padają jak była tak jest, ale dziś nie mam siły tego drążyć. Mąż nie chce ze mną nigdzie jechać w sensie tydzień w Grecji w sezonie żeby się ugrzac i schłodzić w ciepłym morzu. Trudno. Zastanawiam się nad wyjazdem na 3 dni (2 noclegi) w maju w
trampki-w-kwiatki napisała: > Lat temu ze dwadzieścia wymyśliliśmy sobie wyjazd gdzieś, gdzie nikt z otoczeni > a nie jeździ. No i pojechaliśmy nad ujście Dunaju do Morza Czarnego, czyli do > Suliny w Rumunii. Udało nam się dotrzeć jakimś wielodniowym dojazdem kombinowan
Lat temu ze dwadzieścia wymyśliliśmy sobie wyjazd gdzieś, gdzie nikt z otoczenia nie jeździ. No i pojechaliśmy nad ujście Dunaju do Morza Czarnego, czyli do Suliny w Rumunii. Udało nam się dotrzeć jakimś wielodniowym dojazdem kombinowanym, po dwóch dniach nocowania na plaży w asyście hord dzikich
>Dzisiaj na obiad była usmażona na czerwonej cebuli >kaszanka z makaronem 😳 ABOMINACJA! Nabyłam trzy noclegi w ulubionym apartamencie nad morzem, jutro wieczorem wyjeżdżam. Nie chce mi się nic, nawet pakować. Na obiad gulasz paprykowy z polędwiczką wieprzową i gniotami.