mieszkam w mieście dość rozciągnietym, o wiele bardziej rozciągniętym niż 1.5 km od szkoły, już widzę jak nowe domy będą tylko w takiej odległości. A co, gdy na wsi nie ma szkoły?
Jak gmina chce się rozrastać, to musi zadbać o szkołę. W sumie widzę w tym sens i logikę. A już najbardziej w obowiązkowej obecności parku, lasy czy skweru, zamiast powszechnej betonozy. -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą
pracowni AI w szkołach**, a pierwsze pilotaże mają ruszyć już w 2026 roku. Celem jest wprowadzenie uczniów w świat nowych technologii, programowania i praktycznego wykorzystania sztucznej inteligencji. Jeśli ktoś chce poczytać więcej o tym projekcie i o tym, jak AI ma trafić do polskich szkół, to tutaj
sverir: > skoro socjał jest zły, dlaczego tyle tego obiecywać w wyborach? No, tak się już porobiło, że wyborcy wolą prezenty błyszczące i tandetne od solidnych, ale brzydko zapakowanych. Dla zdrowia demokracji dobrze by było krzewić w ludziach krytycyzm, ale • jeśli to
Przekop siem zrobi i już:) -- Storima przyznał się bez bicia do swojego prawdziwego pochodzenia :) storima napisał: > Tak. Za twoich czasów, w ZSRR uczyliśmy się od rozmaitych poetach w szkole podstawowej.
samym czasie z kilku przedmiotów ma zostać w głowie, a ta zdawana blokowo, czyli jeden przedmiot na miesiąc, magicznie wyparowuje z głowy? Nawet na studiach masz część przedmiotów tylko w jednym czy dwóch semestrach, zaliczasz i uczysz się nowych. Zgodnie z Twoją logiką, po studiach nie pamięta się
- uwaga - nowe! Jeden kolega jeździł Lanosem, drugi miał Polo (i to było już chyba jego drugie, a może i trzecie auto, pamiętam że wcześniej miał na pewno Renię Jedenastkę). Obaj oczywiście dziani z domu, ale co ciekawe, nie odjebała im sodówa i można było np. normalnie liczyć na podwózkę. Zresztą
Super! Wiem po starszym synu jakie to ułatwienie życia, jak nie trzeba dziecka odstawiać do szkoły. A jak jeszcze da się na drobne zakupy wysłać to już w ogóle sielanka ;)
kamin napisał(a): > Super! Wiem po starszym synu jakie to ułatwienie życia, jak nie trzeba dziecka > odstawiać do szkoły. A jak jeszcze da się na drobne zakupy wysłać to już w ogól > e sielanka ;) O to, to, toooo! Jak mi to życiową logistykę chomika etatowego, który musi
Czasy się zmieniły. Za czasów Brzechwy normalną rzeczą były szkoły z podziałem na płcie obecnie normalne są szkoły koedukacyjne. Gumkowanie dziewczynek z akademii było już dziwne w latach 80 gdy kręcono pana kleksa w kosmosie. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to
czających o co chodzi w czasach do których ktoś ich wepchnął). Ale po prostu - ktoś się uparł nakręcić całkowicie nam współczesny film w realiach międzywojnia, kichając już nie tylko na pomysły twórcy (Dołęga-Mostowicz), ale nawet i na to jakie czasy wówczas były, jaka obyczajowość panowała i jakie były
mocca26 napisała: > Już dawno się zastanawialos i pytalos na forum. Mam pytanie, co oznacza nowa moda zwracania się do niektórych użytkowników w rodzaju nijakim.
miesiecznie poznaje. tak, pamiętam twoje posty… no nie pomogło to. W UK będzie tylko gorzej, jeśli rząd się nie zmieni. teraz chcą wybudować na gwałt więcej nowych domów, by w co 4 mieszkała rodzina imigrantów, a to już wplynie na bezpieczeństwo - nawet, jeśli teraz jeszcze jest spokojnie
To nie jest cały podręcznik, tylko wersja demonstracyjna (i to jakiegoś już nieaktualnego wydanie prawdopodobnie), zawierająca tylko część stron. W podstawówce, kiedy to szkoła kupowała podręczniki, dostęp przydzielał szkolny administrator konta w Nowej Erze, i to chyba dopiero w październiku się