Mada chciała tylko sprawdzić kto się obżera w święta :p
Smiala teza. Mam znajoma, co się dosłownie obżera, babka po 50ce, a wciąż chuda jak patyk. Nie jest bulimiczka.
Marta powinna była influencera wywalić na zbity pysk, a nie, obżera ją i jeszcze krytykuje. -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
Mamusia tuczy niewłaściwą dietą. A teściowa dokłada swoje , bo co prawda nie tuczy, ale bardzo smacznie gotuje, więc junior się nadmiernie obżera jej daniami. Na szczęście to tylko od czasu do czasu.
No to jesteś blondynką, czy siwuchą dawniej blondynką? Moja mama jest naturalną blondynką, jasną. Od lat obżera się chałwą. I włosów siwych praktycznie nie ma :D, ale podejrzewam geny, a nie tę chałwe. -- "Nie będzie miło i grzecznie"
>Od lat obżera się chałwą. I włosów siwych praktycznie nie ma big_grin Od lat obzeram sie hummusem dzien w dzien ....a tu i tam i tak mam troche siwych. Malo je widac bo sa wmieszane w blond ale jednak
Czy wy kiedyś skończycie się obżerać? :>
W normalnej sytuacji człowiek je, żeby się najeść. A potem je, jak zgłodnieje. Jak nie je tydzień, to się w nocy śni. Jak się obżera kompulsywnie, to też się śnić może - ja to rozumiem, tylko przypuszczam, że to nie borsuczy przypadek.
Każdy jak zacznie się obżerać to będzie ulany
) otyłość jest synonimem biedy. Czyli obżerania się tanim niezdrowym jedzeniem, które tuczy. Kulturowym kanonem od wielu dziesięcioleci nie jest już zaś rozpłodowa rola kobiet.
Strasznie się obżeram. Chyba z 5 kilo przytyję?
olszak-przytycki napisał(a): > Strasznie się obżeram. > Chyba z 5 kilo przytyję? Ja piję szampana po śniadaniu. Twoje zdrówko!
Chodziło mi o to, że nie trzeba się jakoś spektakularnie obżerać.
Najczęściej początek jest w dzieciństwie, ale zdarzają się przypadki ostrego tycia w wyniku obżerania się.