767 wyników w czasie 19 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

rodzicom odebrano dziecko - słusznie? (początek wątku)

czy biegającym dwulatkiem, o wyjściu z wózkiem nie ma mowy, ponieważ sama pani potrzebuje pomocy - nie odwiedzili dziecka dwa miesiące ( było umieszczone niestety 500 km od miejsca zamieszkania, jednak przez 60 dni rodzice nie załatwili samochodu/pociągu czy jakiejkolwiek formy aby pojechać

Re: rodzicom odebrano dziecko - słusznie?

Myślę, że sami, dla dobra tego dziecka, powinni zrzec się praw rodzicielskich.

Re: A komu rodzice pomagali przy dzieciach?

Jak kiedyś pisałam, moi rodzice odmówili zajęcia się starsza córka żeby można było mnie odebrać ze szpitala z młodszą, bo chcieli się w spokoju przygotować na wesele dziecka dalekich znajomych. Nie ma mowy o jakiejś stałej pomocy, w bardzo awaryjnych sytuacjach jak już naprawdę jest ciężko to tak

Re: A komu rodzice pomagali przy dzieciach?

taką że mi się leje przez ręce, ojciec dzieci na drugim końcu kraju, czy możecie odebrać starsze z „przedszkola”. Niewyrabianie na zakrętach ogarniam sama. Tak jak napisałam - moi rodzice chętnie spędzą czas z wnuczkami, spędzają go zresztą ciekawie i z zaangażowaniem, ale to jest typowo budowanie

Niewinni rodzice :) (początek wątku)

"Niewinni" rodzice, którym sąd w Szwecji i w Polsce odebrał dzieci: www.facebook.com/share/v/16SesQKpKF/

Re: Niewinni rodzice :)

ytartu napisał: > "Niewinni" rodzice, którym sąd w Szwecji i w Polsce odebrał dzieci: > www.facebook.com/share/v/16SesQKpKF/ No i co masz do tych rodziców. -- Neokomuniści: Chiny, Rosja

Re: Odebranie praw rodzicielskich

Co to za nowy, niezwykle płodny nick? Co to za pomysł by odbierać dziecko bo nie potrafi obsługiwać się sztućcami i rówieśnicy się śmieją. Może trzeba spojrzeć na rodziców tych rówieśników… a co z rodzicami alkoholikami? Odbieramy rodzicom dzieci

Re: Odebranie praw rodzicielskich

No więc... Odebrać to tylko pierwszy krok. I jeśli rodzic dziecko krzywdzi albo zaniedbuje w takim stopniu, że życiu czy zdrowiu dziecka to zagraża no to wiadomo - trzeba odebrać, trudno. Natomiast jeśli tak nie jest, a alternatywą jest umieszczenie starszej nastolatki w zawodowej niespokrewnionej

Pamiętacie z zeszłego roku sprawę odebrania dzieci (początek wątku)

: forum.gazeta.pl/forum/w,567,177914621,177914621,2_newsy_Polska_a_Szwecja_i_Finlandia.html Załączam fragment rozdziału książki dotyczącego tej sprawy. Zgadnijcie co się okazało. Sprawa wygląda nieco inaczej niż przedstawili to rodzice dzieci. No cóż za niespodzianka. Kolejne zdjęcia dodam w odpowiedzi bo da się dodać tylko 5. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię

Re: Pamiętacie z zeszłego roku sprawę odebrania d

Jeszcze wyjaśnię, bo w książce jest wyjaśnione jak to się stało że polskie dzieci zostały z Polski przekazane do Szwecji. Pomijam aspekt kulturowy poruszany na każdym kroku przez rodziców dzieci, czyli "Polakuw szkalujo", bo to jest długi temat. Autor książki wyjaśnia natomiast, że zgodnie z prawem

Re: Spotkania z dzieckiem rodziców po rozwodzie.

nie odbierze dziecka prosto po szkole (bo sam kończy pracę i musi jeszcze te 400km przebyć, a raczej nie dysponuje teleportem), jeśli matka się zgodzi to ok, o 20:00 wyrusza ojciec z dzieckiem w drogę do miasta rodzinnego, z tego piątku to już nic nie będzie. Sobota cała, ale z niedzieli też tylko

Re: Spotkania z dzieckiem rodziców po rozwodzie.

Też zakładam, że autorka przedstawia sprawę uczciwie (choć i tak jej się ciut narracja rozjechała, pierw dziecko było przedszkolne, a potem miało osiem lat). Ale załóżmy dla dobra narracji, że to sytuacja autentyczna i że wygląda tak, jak to napisała autorka. Owszem, ojciec jest. Ale... Załóżmy, że

Urlop dla rodziców wcześniaków (początek wątku)

Rząd Donalda Tuska chce wydać następne pieniądze. Otóż pracownicy-rodzice dzieci urodzonych przedwcześnie czyli przebywających w szpitalu w inkubatorach mają dostać urlop płatny w 100% w wymiarze 8-15 tygodni do odebrania po urlopie macierzyńskim. Czy ematki z pieśnią na ustach płacić będą ze

Re: Niesprawni rodzice noworodka

Tak dokladnej informacji w Google nie znalazlam, ale bylo dla mnie jasne od poczatku, ze bez waznej przyczyny nie odebraliby im dziecka dzien po porodzie... bo matka byla w szpitalu jeszcze 10 dni... Widocznie uwazli, ze rodzice nawet bez zlej woli moga zrobic dziecku krzywde. " Pani

Re: Rodzicem być, czyli jak państwo gnoi rodziców

Małe dziecko na ulicy bez opieki, więc policja siłą rzeczy wszczyna procedury. Sąd sprawdzi wszystko i rozsądzi. To chyba jest ok? Nie jest OK. To jest represjonowanie, wzywanie do sądu, nękanie. Strach czy nie odbiorą dzieci, czy nie dadzą grzywny albo wyroku. Niepewność. Wynikiem są albo

Re: Rodzicem być, czyli jak państwo gnoi rodziców

maly_fiolek napisała: > Nie jest OK. To jest represjonowanie, wzywanie do sądu, nękanie. Strach czy nie > odbiorą dzieci, czy nie dadzą grzywny albo wyroku. Niepewność. Jest OK. W ogóle nie nazwałabym tego nękaniem czy represjonowaniem. Po prostu takie adekwatne (dotkliwe i

Re: Inba u Clarków -rodziców wieloraczków.

Jeżeli uruchamia się procedurę, to sprawdza się wszystkie dzieci w rodzinie. W normalnych krajach, bo ofc w Polsce można mieć odebrane X dzieci, a jak urodzisz kolejne, to wypuszczą je z pato-rodzicem do domu.

Re: Inba u Clarków -rodziców wieloraczków.

Nie to, żebym broniła tego cyrku, za mało wiem. Ale jakby matka nie zajmowała się sm tylko szła do pracy i z dojazdami nie byłoby jej 10h w domu, to byłoby dobrze, czy też należałoby jej odebrać dzieci? Dzieci podczas jej pracy zawodowej byłyby pod opieką ojca.

1 2 3 4 5 6