jeśli nie chcą adoptować, to co? >do wlasciwego wychowani dzieci potrzebni sa i Ojciec i Matka - > to chyba ju zpowinnas wiedziec ? To co wg Ciebie należy zrobić z dziećmi samotnych matek/ojców? Utylizować? Odebrać samotnemu rodzicowi i wepchnąć na siłę jakiejś bezdzietnej parze
"Najlepszą" nauczką będzie, jak ktoś ze znajomych dziecka albo rodzica ,odbierze sobie życie właśnie z powodu depresji...
Ale to twierdzisz, ze dzieci tam leżą i czekaja az rodzic odbierze??? I skad wiesz skoro twoje nie były?
wyprawa32768 napisał: > nieprawda, jeśli podsumujesz ile podatków płacisz, nie dasz rady odebrać tego w 800+ i 300+ i innych socjalach. Wszystko zależy od tego ile się zarabia. 800+, czy 300+ i inne, dostają wszystkie dzieci niezależnie od tego czy rodzice pracują czy nie. Bardzo
w zwrocie samobójstwo rozszerzone stawiamy akcent na rozszerzone. nie na samo-, droga pani. i jak znajdziemy lepsze określenie na usieczenie noworodka samą(!) swoją ręką a potem odebranie sobie życia to będziemy go używać. na razie lepszego nie ma, a jednak jest to inna sytuacja, gdy rodzic odbiera
demodee2 napisała: > > Tak samo jak drugim rodzicem dziecka może być ojczym > Ojczym (mąż matki) staje się rodzicem po adopcji. Aby doszło do adopcji, biojci > ec musi nie żyć lub mieć odebrane prawa rodzicielskie, lub być nieznany. Bo jest ojciec biologiczny, wiec te
> Tak samo jak drugim rodzicem dziecka może być ojczym Ojczym (mąż matki) staje się rodzicem po adopcji. Aby doszło do adopcji, biojciec musi nie żyć lub mieć odebrane prawa rodzicielskie, lub być nieznany.
Byłam takim dzieckiem, płakałam i tęskniłam, z tym że ja chciałam wrócić do domu. Rodzice mnie nie odebrali, przepłakałam 3 tygodnie. Traumy nie mam, żal do nich trochę mam, ale patrząc wstecz widzę jaka była nasza relacja i te kolonie były tylko częścią całości, spójną z całokształtem podejścia do
jak mu się kolezanka przypomni, wspomina, rozmyśla, czuje żałość. No i dziś, tzw pocztą pantoflową, od innej matki dowiedziałam się, że psiapsi trafila do domu dziecka w pobliskiej miejscowości, kurator, sąd, nie z powodu śmierci rodziców, a ograniczenia, czy tam odebrania praw rodzicielskich. I teraz
mam odebrać kieszonkowe? Nie doczytałaś chyba, że piszę o osobie praktycznie już po studiach. > > gdybym była nim, to bym się ze złości zwolniła z roboty, albo poszła na zaoczne > i poprosiła rodziców, żeby za nie dopłacali minimum 50%, bo w końcu czemu nie? Ależ możesz swoje
lekarze w porozumieniu z rodzicami, a procedura musi zostać zatwierdzona przez niezależne komisje lekarskie i etyczne. Uważasz że te niemowlęta powinny cierpieć skoro i tak za chwilę umrą? I chyba to rodzice powinni podjąć taką decyzję? > Mówię to też także jako ktoś, kto sam zaobserwował dwa
nieprawidłowych opinii orzeczników ( pomyłka, brak kwalifikacji, przekupstwo, manipulacja), sądów, a nawet opiekunów, rodziców, dziadków, czy dalszej rodziny oraz współmałżonka. A jeśli 16 latka po gwałcie nachodźczym porusza temat eutanazji lub samobójstwa, tu jest PRACA i to jej ogrom dla specjalistów, a nie
prywatnie. A w Polsce nie można prawnie zmusić dziecka do opieki nad rodzicem, więc jest jak jest. -- Słońce zgasło gdy dzień trwał jeszcze...