Nareszcie sie doczekałam ale jeszcze nie wiem czy mam się czuć rozczarowana czy wręcz przeciwnie - bardzo bardzo zielony głeboki zapach - black hemlock (NB czy ktoś wie jak to się tłumaczy na polski, coś po głowie plącze mi się szalej, hmm) i - co niezwykłe - mocno oleisty. Trochę czuję się ja
uwagi na duże natężenie nowych zapachów, którym jestem ostatnio poddawana (nareszcie doczekałam się OrmondeJayne) ale czekaja na mnie grzecznie w swoich folijkach.
Sprzedam: Ormonde Jayne T'aif 10/10ml (raz psikniętne) - 85zł Ormonde Jayne Tiare 10/10ml (raz psikniętne) - 85zł kontakt: kesey@gazeta.pl
-- I will holler you home dailyrome.wordpress.com/ www.luculliandelights.com/ porcys.pl
zawód. Bardzo droga wersja "Eau de Rubylips". Zapach zakładowej paczki świątecznej czasów socjalizmu - zmieszana cytryna i jakieś wafelki, herbata. Nie wąchałam nigdy champaki, ale jeśli tak pachnie, to jest to po prostu stężona magnolia, z tą samą naiwną quasi-cytrynową nutą, agresywna, migrenog
-- I will holler you home porcys.pl www.ulb.ac.be/di/ssd/ldoyen/images/furk005.JPG