. Jedzenia i kosmetyków kupujemy akurat tyle, ile zużyjemy - nie lubię marnotrawstwa, za to na świeżych owocach, warzywach i rybach nie oszczędzamy. Ubrania i buty- donaszam to, co mam, a jak zużyje to zrobię duże zakupy.
przyszłość). Kobietę, która prawdopodobnie mieszka w kraju angielskojęzycznym, ale nie zna angielskiego i nie robi nic, żeby się og nauczyć. Brak znajomości jezyka powoduje dodatkowe koszty. Narzeka na brak oszczędności przy czym wydaje pieniądze na kompulsywne zakupy kosmetyczne, w tym na drogie kosmetyki.
Nie wydawać na bzdety typu kawka na mieście, co sezon nowa koszulka z poliestru, nowa durnostojka na BN czy Wielkanoc, fefnasty doskonale zbędny kosmetyk typu brokatowy cień do powiek na jedno wyjście. Generalnie najlepsza metodą to nie szlajanie się po sklepach gdy nie masz faktycznej potrzeby
Rzuć palenie, zrezygnuj z fastfoodu i zacznij oszczędzać pieniądze na wakacje, bo na to nie masz. Zamiast wydawać ciężko zarobioną forsę na (za) drogie dla ciebie kosmetyki i usta, które w żadnym wypadku nie zrobią cię ładniejszą, jeżeli będziesz brała wszystkie nocki jak leci. -- "If at a
Nie lubię cudowania, przelewania kosmetyków do małych pojemników (nie wszystkie się da) i ukrywania rzeczy w nerkach pod swetrami. Chcę zabrać ze sobą to co potrzebuję i jak najbardziej potrzebuję walizki do nadania na tygodniowy wyjazd. I chcę móc kupić na wyjeździe to co chce (w tym kremy i płyny
na sobie teraz oszczędzać? Plus świetne ubezpieczenie medyczne, które firma będzie również płacić jak już przejdę na emeryturę. Dobrej jakości jedzenie to teraz snobizm? Jeszcze jakbym jadła kawior i popijała go szampanem na śniadanie, ale warzywa i mięso od producenta? Żarcie z dyskontu, kosmetyki
Ignaca, który usiłował zdobywać piniądz na cokolwiek został Klopsauronem, tudzież Voldemortem Jeżyc. Najzupełniej poważnie podejrzewam, że tam nikt po Mareczku nie oczekiwał wkładów, planów i oszczędzania, ba, przyjęliby to nawet jako nietakt. Jedyne co mnie dziwi to to, że absolutnie nie dziwi to Moniki
? Przykrywam go BB lub podkładem i bynajmniej nie kładę szpachli. A filtruje się od wczesnej młodości i nie mam przebarwień. Trzeba po prostu dobrać pasująca nam kolorystykę i konsystencję i nie oszczędzać na filtrze.
Gdybym musiała zacząć oszczędzać (miałam już takie trudne okresy w życiu) zrezygnowałabym z kupowania wszystkiego co niekonieczne. Część moich zakupów robię bo coś jest ładne i chcę to mieć na własność, albo miałam kiedyś podobne i zniszczyły się zgubiły itp. albo jeszcze - nigdy nie miałam, a
/wakacjach. Nie kupuję ubrań, butów, torebek - no chyba, że muszę. Kosmetyki- tutaj nie żałuję, jak coś mi podejdzie to nie ważne jaka cena. Od lat w sumie te same marki, ale nie z najwyższej półki. Jednak te kosmetyki schodzą dość wolno, więc właściwie to jest wydatek raz na kilka miesięcy. Wszelkie
a fe, nieładnie zaglądać komuś do sakiewki może oszczędza na czymś innym, żeby te kosmetyki kupić -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
Aha i polecam... Revoluta. Możesz tam poustawiać budżet na poszczególne kategorie np jedzenie, kosmetyki etc. Revolut Ci automatycznie księguje transakcje do kategorii i jeśli zbliżasz się do "wyczerpania" budżetu dostajesz powiadomienie. Fajne do monitorowania wydatków.
Nie umiem oszczędzać i już się nie nauczę, zaakceptowałam to. Nie kupuję bzdur, po prostu mam duże potrzeby: medycyna estetyczna, kultura, restauracje, dobrej jakosci ubrania, kosmetyki, na jedzeniu też nie oszczędzam i nie latam za promocjami i wiesz co? Jestem szczęsliwa, oszczędzanie nie jest