Po pierwsze, nie rozumiem po co dyskutować o przyczynach cudzej otyłości - o ile nie jest się lekarzem albo dietetykiem udzielającym porady. Ja wprawdzie otyła nie jestem, ale mam nadwagę. Walczę z tą nadwagą, ale zdaję sobie sprawę, że gdybym się zdyscyplinowała bardziej, miałabym lepsze efekty
I tylko dzieci otyłe mają problemy zdrowotne tak? Blisko zajęcia...przypominam Gruu nie kazdy mieszka w stolicy. Poza Warszawą jest cała reszta kraju...
Jako dziecko była otyła. te 42 było sukcesem w liceum.jest mocnej budowy .nigdy nie będzie szpileczką.
To jest problem południa, ludzie się napychają tymi "merendine", jedzą dużo smażonych rzeczy i ogólnie śmieciowego żarcia. Zresztą nie tylko dzieci, jest pełno otyłych na przykład młodych dorosłych. Problem występuje głównie w biedniejszych rodzinach.Wychowanie fizyczne w szkole nie istnieje, więc
Hiszpańskie bombelki jak szczypiorek, przynajmniej w mojej bańce. A tez na słodko jadaja: cola cao i galletas. Byl reportaż, ze w Es coraz więcej otyłych dzieci wprawdzie ale ja serio tego tu nie widzę. One wszystkie uprawiają sport i piją wodę wiec zdrowe nawyki tez mają. Moze statystyki zawyżają
analoga_niet napisała: > A ten styl życia to kto wybiera? Ludzie sami a dla dzieci ich rodzice. > Oczywiście. W USA gdzie jest najwięcej otyłych ludzie specjalnie pracują na dwóch etatach, żeby mieć wymówkę dla tycia. Ba, i w Polsce takich nie brakuje. A przecież jak wiadomo
Ale za tą plagę odpowiadają...rodzice, nie te dzieci Te dzieci chciałyby być chudsze i żadne gadanie o ciąłopozytywności do niech nie dotrze. Niestety...bo jednak nienawiśc do swojego ciała dobrze nie robi ( nie wazne w jakim rozmiarze jest to ciało). Przypie...nie się do otyłego nastlolatka czy
A ja zapytam- gdzie ten ojciec był przez ostatnie 16 lat? Ten syn tak z dnia na dzień się zrobił otyły? My z dziećmi aktywnie spędzamy czas od zawsze - oczywiście aktywności dostosowane do wieku dzieci. Lub np jeździliśmy na rowerach po okolicy - mieliśmy fotelik dla młodszego a dla starszej taki
katriel napisała: > Mnie w tym artykule uderzył jeden fragment: > słowa pięćdziesięciolatka, który ćwiczy i rozmawia z trenerem personalnym: w > ie pan, mam 16-letniego syna, który w ogóle nie chce nic robić, nie ćwiczy, jes > t otyły, nie przeszkadza mu to, nie chce wyjść
dzieciak został w ciągu tygodnia bez mamy i babci. Zajęła się nim siostra matki, która sama ma troje dzieci. Umarła też babka, którą znaliśmy zawodowo. Kobieta lat 44. Mając 42 lata urodziła córkę- pierwsze dziecko. Była bardzo otyła i miała tam jakieś inne choroby, covid ją wykończył. O mało co nie
Może i zwalista, ale tak oceniając po zdjęciu więcej niż rozmiaru 40 nie ma. Niedościgłe marzenie wielu forumek stąd. A właśnie tu wygląda dobrze. Owszem, to styl kołchoźniczki, bo ona nie jest Anją Rubik z sylwetki, ale wygląda dobrze. Niesamowicie otyła matka iluśtam dzieci wyglądała zawsze źle
borsuczyca.klusek napisała: > Ale czego tu się niby wstydzić? No mówię właśnie, że syndrom oblężonej twierdzy > ... > wg forumek które wymieniłam powinnam sie wstydzić- to padło wobec mnie niejednokrotnie ( coś tam było jeszcze o moich dzieciach itp) nie borsuk- nie syndrom
, że genetyka ma marginalny wpływ, je > st ewidentną bzdurą być może, nie znam sie na tym ale otyłe dzieci, jakie znak jedzą bardzo dużo, moim zdaniem, byle czego
czasem czytam na forum, że matka na śniadanie daje dziecku naleśniki z nutellą a sama je jajecznicę z pomidorami, myśle wtedy, że to dziecko ma szansą być otyłe o coś takiego mi chodzi