witajcie, chciałabym zadać kilka ważnych pytan dotyczących rozwodu oraz planu wychowawczego: 1. Do osób, które rozwodziły się z orzeczeniem o winie. Co mozna zyskac z orzeczeniem o winie poza satysfakcją? Są jeszcze jakieś ważne aspekty? 2. Przygotowuje plan wychowawczy, dodam, że dziecko jest
Lilly, co do pkt 1 (rozwodziłam się z orzeczeniem o winie) - poza satysfakcją i mocniejszą pozycją alimentacyjną, masz jeszcze ten aspekt, że jeśli rozwiedziesz się z winy obojga, to na przestrzeni 5 lat od rozwodu oboje siebie nawzajem możecie pozwać o alimenty na to drugie. To też jest aspekt do
Może te informacje komuś się przydadzą: www.rp.pl/artykul/212825,435584_Rozwody_z_planem_wychowawczym.html Pozdrawiam. -- "Moja dusza się porusza, moja dusza toczy gry..."
Tak, rzeczywiście. A do tego jeszcze oczywistą sprawą dla mam jest to, że to tata pokrywa koszty tych podróży. A dlaczego? Bo tak jest zwyczajowo i... tak "zwyczajowo" orzekają Sądy. -- mediacja rodzinna meeting-point.org
witam, chcialabym sie Was dopytać - jak to jest czy składając pozew o rozwód musi być już określony tzw. plan wychowawczy czy np można to dołączyć podczas rozprawy? i podobnie jeśli chodzi o alimentym czy w pozwie wystarczy kwota o jaką się wnosi, a szczegóły typu wydatki plus rachunki
ja bym podjela taka akcje - pisze sama plan i wysylam malzowi z prosba o ustosunkowanie sie w ciagu tygodnia, zaznaczajac, ze milczenie uznasz za akceptacje planu. jelsi sie nie odezwie - skladasz plan, jaki odpowiada TOBIE i finito. -- Powiedziałabym "Rób jak uważasz, kochanie" z miną
Mój dobry znajomy był w takiej sytuacji jak Ty, syn który za parę miesięcy kończył 18 lat. Rozwód w 2010 r. czyli niby wtedy kiedy zaczął już obowiązywać RPW, oni nie musieli go przygotowywać, rozwód otrzymali na 1 rozprawie.
Poza tym syn wie o rozwodzie od momentu podjęcia tej decyzji. Wspólnie mu to powiedzieliśmy i nie był specjalnie zdziwiony. Od początku było wiadomo, że zamieszka ze mną, zresztą innej opcji nie brało pod uwagę żadne z nas.
No własnie taki mam plan:) Tylko pytanie czy zostanie na wychowawczym obnizy mi ewentualne alimenty? Bo jak tak to na ten czas wróce do pracy. Szukam najlepszego rozwiązania finansowego. Ojciec dziecka duzo zarabia wiec nie próbuje go puścic z torbami....
Nie ukrywam że zalezy mi na wychowawczym, chce być z dzieckiem, takie były nasze wspolne plany dot. wychowania syna. Wiem że tego czasu nikt mi nie odda ale wolałabym nie umrzec z glodu w tym czasie:) Jeżeli chodzi o pieniadze na moje wydatki i moja działka na dziecko to rodzina by mi pomogła.
Czy znacie może godnego polecenia i niedrogiego prawnika? Chodzi o ustalenie widzeń z dzieckiem po rozwodzie i ustalenie Planu wychowawczego. Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
"Jesli jest problem odnosnie kontaktow dziecka z ojcem po rozwodzie, to, niestety, trzeba ustalic TO sadownie." A ja jestem głęboką zwolenniczką alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów. Tańsze, szybsze i skuteczniejsze.
Atakujesz autorke, a malo wiesz o je sytuacji... Ja z Jej postu zrozumialam, ze gosciu malo zajmowal sie dzieckiem. Jesli jest problem odnosnie kontaktow dziecka z ojcem po rozwodzie, to, niestety, trzeba ustalic TO sadownie. -- "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie
Spisaliśmy szczegółowy i dołączyliśmy do pozwu rozwodowego.... chyba było to dobre posunięcie, bo rozwód uzyskaliśmy na pierwszej rozprawie, która włacznie z przesłuchaniem świadka na rzecz maloletnich dzieci ( 9 i 12 lat), trwała 15 minut.
Witam. Mój mąż, który złożył pozew o rozwód,ostatnio napisał, że stworzył rodziciecielski plan wychowawczy i chce go złożyć w sądzie. Nie konsultował się ze mną, nie pytał o zdanie a wydaje mi się, że mam prawo wiedzieć co tam jest napisane zwłaszcza, że mąż zostawił nas i odszedł do naszej
pewnie mowa tutaj o porozumieniu małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Owo porozumienie musi być wspólne, a ich wniosek zgodny. Jeżeli się na coś nie zgodzisz możesz to powiedzieć na rozprawie, albo złożyć pismo procesowe w tym
Dziękuję Wam bardzo wszystkim, bardzo proszę fata-m-organa jak możesz wyślij mi na gazetowego....dziękuję nie chce mi się żyć...bo nie daję sobie z tym wszystkim rady , mam rozwód w listopadzie i rozpadam się na kawałki.... nie widzę nic przed sobą a muszę być silna dla córki jak?:( jak sama nie
, ale rozwiązanie na dzień dzisiejszy(rozwód) rozrywa wszystkie wnętrzności:( Dlatego czytam to forum i jest troszkę chociaż lżej... Przykro mi , że musisz przechodzić przez ten stres, ale wiem że on również będzie mi towarzyszył...nie raz nie dwa... Ale chociaż masz określone uczucia co do męża i