Ja miałam nieplanowane CC, fakt, że nie było zagrożenia życia, tylko zwykła niewspółmierność i brak postępów - jakbym miałam wcześniej ZO, to robiliby cesarkę na ZO, ale że nie miałam (bo za małe rozwarcie było cały czas na ZO) to zrobili podpajęczynówkowe. -- dramatika: Nawet zwierzęta
demeterikora napisał(a): > Doskonały koment brawo, brawo Są sytuacje, kiedy nawet nie planujesz cesarki, lekarze i badania mówią, że ciąża idzie wzorowo, przychodzi poród a tu cesarka konieczna by kobieta mogła urodzić a oboje mogli przeżyć. I zrobisz to w domu?
Przecież nikt nie prosi o szczegóły. Jednak w obecnym stanie medycyny śmierć przy cesarce wynika raczej z nieplanowanych sytuacj. Jeśli cesarka jest planowana i zespół może się przygotować do ewentualnych komplikacji ciężko sobie wyobrazić taka chorobę, która groziła by śmiercią przy cesarce.