Widownia tego księcia to są dzieciaki, ewentualnie młodzież, a klientami hotelu są ludzie troszkę starsi którzy jego opinię mają daleko gdzieś.
Nie lubie Pobierowa ani takich molochow, nie pojechalabym do Golebiowskiego (niezaleznie od budzetu, jaki planowalabym przeznaczyc na wakacje), ale zakladam, ze dla niektorych rodzicow malych dzieci, ktorzy nie chca jechac nigdzie daleko, chca miec wszystko podstawione pod nos i gwarancje pewnego