No właśnie mi podpasowal Futurist bardzo i jeszcze ,,szpachla" ,czyli Dermablend Vichy. Jeszcze Everlasting Clarinsa bardzo polecam.
Witam pieknie- Andace. No to już....zglupialam do reszty. Wykończe te resztki podkładów, które mam i zobaczę, co kupię i gdzie... Albo ,,stary" DW, albo Futurist ( podpasowal mi bardzo), albo Dermablend Vichy. Ewentualnie kiedyś przejdę się do jakiegoś Bootsa czy innego Debenhamsa i
Mleczko do demakijażu, krem nawilżający i na dzień podkład. Vichy wyrównujący koloryt. Jestem szalenie leniwą kosmetycznie.
Terazkasia - z Dermacolem trzeba uważać i kupić odpowiedni odcień, ja kupiłam za jasny i musiałam dokupić ciemniejszy. Zaletę ma tę, że jest piorunsko gęsty i bardzo wydajny, na chyba dwa lata starczy, choć to taka wydawałoby się maleńka tubeczka. Jeszcze mogę polecić podkład Dermablend Vichy
tubeczka. > Jeszcze mogę polecić podkład Dermablend Vichy- też jest znakomity dla cery wy > magających krycia. Miałam duża odlewke , zużyłam i to chyba będzie mój następny > zakup. Kupię ciemniejszy i wymieszam z za jasnym Dermacolem. > Pancerny jest cholernik ( o Dermacolu pisze
, podkład, puder w kamieniu. Wieczorem zmywam reszki makijażu płynem micelanym, potem używam żelu do twarzy (j.w.), ale wspomagam się łagodna szczoteczką elektryczna. Kiedyś smarowałam się na noc kremem na zmarchy od Vichy, ale z kremem czy nie, twarz jest rano jak naoliwiona. Jestem ciekawa Waszych