. Otrzymał „belgijski paszport” nie posiadając obywatelstwa Belgii. A paszport ten, który „właśnie znalazł w szpargałach” przemienił się w równie nieistniejący „paszport ONZ”. Ktoś kto niedawno pisał, że widział nieistniejący „amerykański mały statek z napędem atomowym”. I mógłbym tak wymieniać
wybrzeże było w ogniu” - czyli używa narracji wewnętrznej propagandy ZSRR. Ktoś kto o żeńskiej kadrze pedagogicznej polskiego liceum pisze per „pani” (jeden ze zwrotów do takowej kadry w ZSRR). I mógłbym tak wymieniać dalej. Ale, aby dać się tak ogłupiać, Rosjaninowi, który na nieistniejącej e
dokumenty. > > Przesłuchiwanie polskiego marynarza przez ONZ. > > To są najzwyklejsze brednie i celowe publikowanie przez Rosjanina pies.na.czarn > ych fałszywych informacji. > To, że Rosjanin pies.na.czarnych nie mieszkał nigdy w PRL na stałe i nie miał nigdy polskiego
j-k napisał: > > alez pies, ja nie jestem storima i niczego nie neguje. > zwracam tylko uwage, ze gdybys oddal polskie dokumenty i poprosil o paszport (O > NZ) Nansena - to wszelkie procedury bylyby wlasnie takie - jak pisze. Zasadnicza różnica pomiędzy Tobą Janie a
kolejną wersję fałszywej tożsamości: polskiego marynarza. Jako „polski marynarz z PRL” ponownie pies.na.czarnych publikował fałszywe informacje. Tak tu jak i innym wątku. Wykazując się JAK ZWYKLE kompletnym brakiem znajomości ikonicznych faktów epoki. Tak jak nie mieszkał w Polsce nigdy na
moglby byc jedynie wowczas, gdyby chcial jednoczesnie sluzyc w obu armiach Równocześnie to niemożliwe, ale wyobraź sobie sytuację, że jakiś Kowalski ma po ojcu obywatelstwo polskie, a po matce freelandzkie. I służy w armii freelandzkiej, a potem wybucha wojna między Polską a Freelandią i ten Kowalski
Och, Holenderka bez polskiego paszportu i syn banderowca troskaja sie o los Polski. Jestesmy w Polsce wzruszeni :D Po prostu was deportujemy i postawimy mur na granicy z Ukraina. Proste. Zdelegalizujemy tez podwojne obywatelstwo, bedziesz po polexicie wjezdzala z wiza. No chyba ze jej nie
Mam podwojne obywatelstwo i cale zycie wyjezdzam z UK na brytyjskim i wjezdzam na brytyjskim oraz do Polski na polskim i na takowym wyjezdzam. W swietle prawa polskiego jestem Polakiem a brytyjskiego Brytyjka. Nic skomplikowanego. Moja matka nie ma obywatelstwa UK i wjezdza na polskim a settled
. Z wpisanym tam obywatelstwem polskim. Facet, który pisał, że w liceum na nauczycieli mówiono "proszę pani". pies.na.czarnych który pisał że do doktorów na wyższych uczelniach w PRL mówiło się per docent to, KAŻDY z mojej generacji o tym wie, iż są to wierutne bzdury. A ten kto wypisuje te
samym przylatując do Polski skorzystałem z okazji i przesyłam dowody na jego kłamstwa. On nieustannie kłamie: Skoro wyjechał na Zachód to musiał mieć paszport. Skoro miał paszport potwierdzający jego obywatelstwo (nie wiadomo jakie obywatelstwo, bo pisał na Forum Kraj, że nie posiada polskiego
paszport. Skoro miał paszport potwierdzający jego obywatelstwo (nie wiadomo jakie obywatelstwo, bo pisał na Forum Kraj, że nie posiada polskiego obywatelstwa) czyli pojawia się z paszportem obcego państwa w Belgii. A Belgowie wbrew międzynarodowemu prawu i prawu belgijskiemu wydają mu w rzeczywistości
mieć paszport. Skoro miał paszport potwierdzający jego obywatelstwo (nie wiadomo jakie obywatelstwo, bo pisał na Forum Kraj, że nie posiada polskiego obywatelstwa) czyli pojawia się z paszportem obcego państwa w Belgii. A Belgowie wbrew międzynarodowemu prawu i prawu belgijskiemu wydają mu w