Dwa miesiące po "operacjach" po wycięciu pół gardła, przyszyciu żołądka do płuca, nie wiem, lewego czy prawego, po przeszczepie siujarka na czoło, ziobro bryluje w mediach i się udziela, jakby nie miał wyciętego polipa, a, przepraszam, operacji ratującej życie? -- Tylko oszust, zdrajca i
pod brodę i energicznie poderwała jej głowę do góry. - Otwórz usta! Powiedz AAAA!! Powiedz! No? AAAAA! AAAAA! Dobrze. Gardło czyste. Nic ci nie grozi. Możesz śpiewać. Łusia, idziemy. Paskudna scena. Gdyby mnie tak cioteczka za szczękę targała, dostałaby w rudy łeb albowiem na naruszenie mojej