W Polsce ciągle mi coś znajdowali, leczyli, plomby wymieniali. Nie było wizyty bez borowania. Od blisko 20 lat mieszkam na wyspach i cudownie ozdrowiałam. Chodzę na kontrolę i czyszczenie co 6 miesięcy i tyle. Od 20 lat 😅. Także tak, mam wrażenie że polscy dentyści mają tendencję " leczenia
Ale to lekarze nie umieją się komunikować, Ci Polscy.
tajna_kryjowka_pyziaka napisała: Nie przedłużając, moje pytanie brzmi: co autork > a sobie wyobrażała pisząc tych dwóch? Jaki miała w tym zamysł? Good point (jest jakieś adekwatne określenie w języku polskim?). Przyznaję, iż CZ przeczytałam raczej bezrefleksyjnie, zwłaszcza
engine8t napisał: > Piechota dojdziemy i do sklepu i do mechanika i do dentysty i do lekarza i do z > najomych i do restauracji i na basen i nasciezzki do spacerow - wszystko w odle > golsci nie wiekszej niz 1km tylko sie nam nie zawsze chce no i zawsze mamy 2 au > ta
j0rl.1 napisał: > engine8t napisał: > > > > Piechota dojdziemy i do sklepu i do mechanika i do dentysty i do lekarza > i do z > > najomych i do restauracji i na basen i nasciezzki do spacerow - wszystko > w odle > > golsci nie wiekszej
zadowolona. Inni wrócili z Irlandii. Ale to dentyści- i tam i tu im było dobrze. Ale tu zarobki przy swoich własnych gabinetach jednak relatywnie wyższe tutaj, tam mieszkali w mniejszych miastach, tu Krk, stąd zresztą są, bliżej rodziny i prestiż zawodu i nie bycia emigrantem wyższy mają
NIL zaznaczyła, że od dłuższego czasu przeciwstawiała się utrwalaniu uproszczonych trybów uzyskiwania prawa wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty – bez nostryfikacji dyplomu czy pełnej znajomości języka polskiego – które stwarzały poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. W
A co ludzie powiedza jak sasiad nie pojdzie do kosciola? A co humoru, pare mies. temu bylem u dentysty usunac chory zab,ale przed zabiegiem mowie do obslugi nie wyrzucajcie mi tego zeba bo kolekcjonuje.Dlaczego? Bo jak bede swietym to relikwie rodzina juz bedzie miec. Bylo slyszec ten ryk smiechu
. Zrobione wykreślam, niezrobione przepisuję na kolejny dzień. Do spraw prywatnych mam kalendarz stojący na biurku i tam są koncerty, teatry, lekarze, dentyści, fizjoterapeuci i fryzjerzy. -- „I fu*ing hate being right sometimes.” – Chrisjen Avasarala
Wiesz, siedzę na grupach berlińskich. I wiem, że ci polscy lekarze i dentyści ponoć zdzierają, bo Polacy się nie poskarżą. Są pobierane dodatkowe opłaty za coś, co jest na kasę chorych podobno. Nie sprawdzę na sobie, bo nie chodzę do polskich lekarzy i dentystów. Ale zaoszczędzony stres, że się nie
🤣 Tylko zęby jakoś tak chętnie przyjeżdżają leczyć do Polski. Czyżby dlatego, że angielski dentysta spłaca kredyt 🤔🤔🤔