niemowlęcia nie trzyma! Trzeba na płasko! Bo w tym wieku dziecko mózg ma... płynny :sciana: no cóż... prawdopodobnie dlatego stała za ladą a nie była pediatrą :P
wzięłam na ramię jak do odbija > nia. A tu babsko do mnie, że tak się niemowlęcia nie trzyma! Trzeba na płasko! > Bo w tym wieku dziecko mózg ma... płynny :sciana: no cóż... prawdopodobnie dlat > ego stała za ladą a nie była pediatrą :P O matulu, co za glupoty piszesz🤦 To jest
, potem siedziała ze mną w poczekalni z kilkudziesięcioma innymi dziećmi chorymi i zarażającymi się nawzajem, a wchodziło się na kolejność wg. listy wywieszonej na drzwiach, która często sięgała do ziemi... i nie było wyboru, że jak zapłacić to pediatra przyjmie bez kolejki albo przyjdzie do domu
no skoro zamiennik to zamiennik, Nie może być identyczny z oryginałem, także pewnie z powodów patentowych ale tu się nie znam. Ja pamiętam, że moje dzieci miały przepisany lek, przez pediatrę. Produkt "zachodni". Był trudny do kupienia ale był też polski odpowiednik. Pani doktor nie za bardzo
mava12 napisała: > Podobnie było z wit D dla dzieci, sto lat temu, kiedy moje dzieci były małe. Te > ż polska nie była polecana przez pediatrów i rodzice szukali alternatywnych Polska wit D w kroplach była wodnym roztworem i trzeba było ją zużyć w ciągu określonego krótkiego czasu
Nie mam doswiadczenia z NFZ, ale we Francji funcjonuje to dokladnie tak samo. Wszystkie szczepionki dla dzieci od urodzenia kupuje sie samemu i zanosi do pediatry zeby zaszczepil. Te obowiazkowe rowniez. Jedynym wyjatkiem jest szczepionka na gruzlice (BCG), ktora jest reglementowana i jesli dziecko
tak samo. Wszystkie szczepionki dla dzieci od urodzenia kupuje sie samemu i zanosi do pediatry zeby zaszczepil. Te obowiazkowe rowniez. Jedynym wyjatkiem jest szczepionka na gruzlice (BCG), ktora jest reglementowana i jesli dziecko jest w grupie ruzuka jest sie zapisywanym na liste czekajacych (mozna
Znajoma ze Szwajcarii (część niemiecka) pisała mi, że ostatnio ktoś na polskiej grupie pytał o możliwość pobrania krwi dziecku i w odpowiedzi dostał info, że duża część pediatrów w ogóle nie zleca badań krwi u dzieci a prywatnie, bez skierowania, bardzo trudno je zrobić. Ona sama ma problemy z
Szpital św. Ludwika. W latach 70. XIX wieku z niespożytej inicjatywy pierwszego polskiego profesora pediatry Macieja L. Jakubowskiego powstał przy ul. Strzeleckiej pod numerem 2 szpital dziecięcy nazwany imieniem św. Ludwika. Środki potrzebne do powstania placówki zgromadziły panie Marcelina z
W "mojej" przychodni jest jeden lekarz z Ghany (tu się nie wypowiem, bo on pediatra i mi jakby zbędny), oraz dwie lekarki POZ z Ukrainy. Jedna z nich jest bardzo fajna, solidna i kompetentna, kiedy przyszła znała język polski w stopniu, powiedzmy podstawowym - komunikatywnym (nie miała problemu
>Mava, ja bezdzietna jestem, więc żadnych "bachorów" nie mam. no ty akurat...ale mln polskich mateczek - nie. a na nie płace. Ty zresztą też - jeśli w ogóle pracujesz i płacisz podatki. >(Nie korzystały Twoje dzieci ani z powszechnego szkolnictwa, ani ze służby zdrowia). a ty osobiscie
dzisiaj czytałam o wybitnym polskim neurologu, któremu umarł pięcioletni synek. Dwudziestolecie, dziecko z pokolenia mojej mamy, więc nie prehistoria. W tym samym mniej więcej czasie w mojej rodzinie, bliskiej, umarł sześciolatek. Ojciec adwokat, matka chemiczka, pieniądze mieli. Nastoletniej córki nie
nowotworowym (czyt. skuteczny).. My bralismy to w sposób, który radziła nam pediatra, czyli na samym początku infekcji, jak tylko cos sie zaczyna, a nawet jak tylko wydaje się, że coś zaczyna. I bierze się całą kuracje, pomimo nawet dobrego samopoczucia, czyli o ile pamiętam, 5 dni. W ten sposób przetrwaliśmy